Rodziców na zwierzę się nie namawia. Rodziców trzeba przekonać swoim dojrzałym zachowaniem i podejściem do tematu, że to nie chwilowe życzenie.
Musisz się wykazać wiedzą na temat tych wiewiórek, ile miejsca potrzebują (a potrzebują bardzo dużo, nie klatki takiej jak dla królika), ile kosztuje ich miesięczne utrzymanie, czy są jakieś dodatkowe warunki, jakie trzeba spełnić, czy zwierzę ma skłonności do konkretnych chorób (jako gatunek), ile kosztuje ewentualne leczenie, ile w ogóle kosztuje zwierzak, jaki jest wstępny koszt wyposażenia dla niego... Jeżeli na wstępie tego nie wiesz, to nawet nie marz o tym zwierzaku, bo tylko mu zaszkodzisz, a rodziców tym bardziej nie przekonasz.