Jak namówić mamę, żeby ze mną poszła na...
S
SweetMadzia6913.4k pkt
5.6k wyświetleń
morfologie? Bo ostatnio się źle czuję przy nawet najmniejszym wysiłku fizycznym. Przebiegnę kawałek, a zaraz robi mi się niedobrze, słabo, czasami w głowie mi się kręci, często też mnie w ostatnim czasie boli głowa, nigdy wcześniej tak nie miałam. Pogorszyła mi się kondycja, ale wątpię, żeby z tego powodu było mi niedobrze, słabo, albo co lepsze kręciło w głowie od najmniejszego wysiłku. Skierowanie na morfologie, do ortopedy dostałam już z miesiąc temu. Mama powiedziała, że pozałatwiamy to wszystko ferie. Właśnie mi się kończą ferie, a my nigdzie nie byłyśmy, bo nie chce jej się rano wstać, żeby pójść ze mną na to pobranie krwi, a po szpitalach ze skierowaniem do ortopedy tym bardziej nie chce jej się jeździć. A po feriach pewnie tym bardziej nie pójdziemy na pobranie krwi, bo powie, że nie będę opuszczała lekcji w szkole. Ona zawsze wszystko olewa, przejmuje się wtedy, gdy coś złego się dzieje. Moja babcia od 2-3 tygodni skarżyła się na to, że boli ją serce, nikt z moich rodziców się tym nie zainteresował, nikt ją nie wziął do lekarza, dopóki w nocy z wtorku na środę zaczęło ją bardziej boleć i w środę rano powiedziała, żeby ją zawieść do szpitala, bo ją strasznie boli serce, po badaniach okazało się, że była wstanie przed zawałowym, a byłby to jej 3 zawał. Po czym teraz moja mama zwala winę na mnie, mówi że to moja wina, bo się nieodpowiednio zachowuję w stosunku do babci i ona przeze mnie musi się denerwować. I, że mogłam powiedzieć jej, że z babcią się coś dzieje to by ją zabrała do lekarza (ostatnimi czasy moja matka rzadko bywała w domu z pewnych względów), a babcia nawet jej mówiła, że ją serce boli, że czuje taki sam ból jak przed tym drugim zawałem. Moja matka wszystko bagatelizuje, wkurza mnie to. Jakby nie mogła iść ze mną na to pobranie krwi i mieć z głowy... Nie wiem, czy mi też musiałoby się coś stać, żeby zareagowała.