Jak namówić rodziców na szermierkę?
M
MMB548 pkt
1k wyświetlenia
Od dzieciństwa marzyłam o szermierce. Moim nierealnym marzeniem było zostanie muszkieterem. Bardzo chciałabym trenować szermierkę, ale moi rodzice się nie zgadzają. Głównym powodem jest odległość. Mieszkam na wsi oddalonej od Warszawy (czyli miejsca, gdzie są najbliższe zajęcia) o około godzinę. Wiadomo, że gdy są korki to jazda trwa trochę dłużej. Mogłabym trenować w weekendy, jeździłabym pociągiem. Teraz w wakacje, a potem w ferie mogłabym przez jakiś czas mieszkać u mojego chrzestnego, ewentualnie cioci. Wiem też, że jest to drogi sport, ale moja rodzina nie jest biedna. Mam sporę oszczędności, więc mogłabym płacić za kilka pierwszych zajęć, a sprzęt wypożyczyć. Głównym problemem jest nastawienie moich rodziców. Gdy powiedziałam, że chciałabym trenować szermierkę, moja mama kompletnie to zignorowała, a tata parsknął śmiechem. Nie podejmowałam dalszych prób, bo mam złe doświadczenia z proszeniem rodziców o zapisywanie mnie na zajęcia dodatkowe. Gdy byłam mała, chciałam chodzić na balet. Moja mama, mimo tego, że pracowała wtedy w Warszawie i mogła mnie wozić, stwierdziła, że szkoda na to czasu.
Moi rodzice wiedzą, jak bardzo interesuję się tym sportem. Ostatnio byliśmy nawet na takim "festynie historycznym", poświęconym Kazimierzowi Puławskiemu i były tam pokazy pojedynków na szablę, szpadę. Mimo, że sami nie byli tym zbytnio zainteresowani, widzieli że byłam tym zachwycona. Jak ich przekonać, by zgodzili się, abym mogła pojechać chodziaż na jedne zajęcia? Naprawdę, byłabym szczęśliwa jak nigdy gdybym mogła pojechać na tylko jeden trening...
Moi rodzice wiedzą, jak bardzo interesuję się tym sportem. Ostatnio byliśmy nawet na takim "festynie historycznym", poświęconym Kazimierzowi Puławskiemu i były tam pokazy pojedynków na szablę, szpadę. Mimo, że sami nie byli tym zbytnio zainteresowani, widzieli że byłam tym zachwycona. Jak ich przekonać, by zgodzili się, abym mogła pojechać chodziaż na jedne zajęcia? Naprawdę, byłabym szczęśliwa jak nigdy gdybym mogła pojechać na tylko jeden trening...