Nie ruszysz z miejsca, jeśli nie zmienisz swojego nastawienia. Na początek zastanów się - czemu sądzisz, że jesteś brzydka? Czy ktoś Ci kiedyś tak powiedział, poczułaś się w jakiejś sytuacji? Czasem wypieramy takie wspomnienia czy przykre komentarze, ale podświadomie je pamiętamy i przekładają się one na nas tu i teraz. Jeśli znajdziesz taką przyczynę musisz ją zneutralizować. Gdy jest to wpływ czyjegoś komentarza musisz być świadoma, że jego autor najprawdopodobniej leczył swoje kompleksy, a poza tym to ładne, co się komu podoba i wszystkich nigdy nie zachwycisz.
Gdy już uporasz się z tym zastanów się, co to znaczy dla Ciebie być ładną. My kobiety mamy tendencje do wybierania sobie jakichś wzorców urody do których w życiu się nie zbliżymy, bo nawet nie mamy ku temu możliwości wynikających z tego, jakie jesteśmy. Warto przyjrzeć się swoim wadom i zaletom. Usiądź przed lusterkiem i pogadaj szczerze sama ze sobą. Może masz np. nie ładny kształt nosa, ale za to piękne duże oczy czy pełne usta. Nikt nie jest idealny, czy idealnie symetryczny. Zastanów się, co Ci się w sobie nie podoba i pomyśl, czy można to zmienić. Wiele dają takie rzeczy, jak np. regulacja brwi, odpowiednio zadbana cera, zadbane włosy, odpowiednia fryzura, wyrównany koloryt twarzy czy perfumy, których zapach doda Ci pewności siebie.
Nie bój się też przyjrzeć np. swoim koleżankom, które uważasz za bardzo ładne. Bądź taka krytyczna, jak wobec siebie, to na pewno zauważysz, że i one mają wady. Znam też mnóstwo dziewczyn o naprawdę mocno przeciętniej urodzie, które nadrabiają pewnością siebie, stylem bycia, poczuciem humoru.
Na koniec wpisz sobie w wyszukiwarkę hasła typu gwiazdy bez makijażu, bez retuszu, na plaży i ciesz się odkrywaniem tego, że idealne kobiety okazują się być mocno nie idealne :)