Bardzo ciężko jest mi Tobie doradzić jeżeli nie jestem wdrożony w tajniki tej sytuacji.
Znam okoliczność powierzchownie i Twój problem, natomiast z perspektywy widzianej oczyma chłopaków za pewnie on musi dostrzec Twoje starania i to takie godne zwrócenia uwagi.
Musisz mu ukazać, że jest on jedyną istotą rozumną poruszającą się po tym bezwartościowym świecie, którego obdarzyłaś niesamowitą magią uczuć i nikogo nie będziesz w stanie tak mocno pokochać tak jak to właśnie zrobiłaś względem ów osobnika.
Prócz tego trzeba ukazać swoją metamorfozę i zrozumienie błędu, bo nie sztuką naprawdę jest ciągłe staranie się o kogoś powtarzając te same scenerie z nabytą różnorodną fabułą - a uwierz mi wiem coś o tym.
Reasumując pragnę podkreślić, iż łatwiej jest odbudować zburzone miasto, niż odzyskać ponownie zaufanie po przejściach z osobą, którą postanowiło się dzielić z życie.
A stopień Twojego zawinienia może przesądzić o jego stanowisku względem waszej współzależności uczuciowej, o czym musisz pamiętać.
Powiadają dla kochających i obdarzających się szczerym uczuciem nie ma rzeczy niemożliwych, ale to spostrzeżenie może być podważone wskutek tego co dana osoba przeżyła i z Tobą i w przeszłości.
Może gdybyś bardziej opisała swój dylemat, sprecyzowała zagadnienie i zawężyła pole manewru łatwiej byłoby mi się wypowiedzieć, centrując swoją uwagę głównie na czynnikach i odbiorze u Twojej nieszczęśliwej połówki.
@zwariowanapati : ma też po części racje, gdyż forma listu miłosnego, prezentu chociażby drobiazgu może naprawdę o wielu sprawach przesądzić.
List jest doskonałą romantyczną metodą na ukazaniu i opisaniu swoich uczuć, wiem dokładnie jaka była moja reakcja, kiedy otrzymałem list od mojej byłej kobiety.
Na samą myśl, że napisała to do mnie osoba, którą kocham wpędziło mnie w stan ukojenia i pamiętam, że fotografie, które wysłała były dodatkiem, który dodawał smaczku :))
Może też spróbuj takiego rozwiązania ?
Czasami związek potrzebuję poświęceń jednej, czy drugiej ze stron, by mógł on dalej funkcjonować, na tym polega korelacja.
Ale jeżeli ma to być prawdziwa miłość to na pewno Twoje starania będą wynagrodzone ;)
Tym bardziej, iż jak sama napisałaś wcześniej : " po prostu nie zauważałam jak bardzo ranię tą osobę (...) " zawiniłaś i sądzę, że powinnaś się dwoić i troić tylko i wyłącznie po to, by dopiąć swojego :)
Powodzenia życzę ! :))
Uszy do góry :)