Wiesz, mi się wydaje że prawdziwą miłość można nazwać prawdziwą, jeśli się takową przeżyło. I nie zgadzam się z tym, że prawdziwa miłość jest na całe życie, każdy przechodzi ten stan inaczej. Dla mnie miłość jest prawdziwa wtedy, gdy własne dobro ofiarujesz drugiej połowie, i wtedy gdy bardziej zależy Ci na jego szczęściu, niż na własnym..
Prawdziwa miłość, będzie wtedy gdy jedna osoba będzie mogła w każdej sytuacji liczyć na te drugą.
Zresztą co tu pisać, ja się zgadzam z tym co poniżej:
" Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
Po części bowiem tylko poznajemy,
i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
z nich zaś największa jest miłość. "