Jak poradzić sobie w nowej szkole, nigdy w...
W
wojtekt8pl2.1k pkt
1.1k wyświetlenia
gimnazjum jak i w postawówce nie byłem zbyt lubiany przez innych uczniów (dokuczali mi psychicznie i czasem fizycznie), ale teraz idę (od września) do technikum gastronomicznego i nie wiem jak sobie poradzić w nowej szkole by te prześladowania nie szły za mną do technikum...
Zaczołem się o to martwić akurat dziś ponieważ gdy dziś byłem w mieście kupić bilet miesięczny na wrzesień znowu w autobusie spotkała mnie przykrość jeden koleś z mojej wsi rok ode mnie starszy (nie lubie go, dużo ludzi go nie lubi) cały czas mi dowalał tekstami takimi jak: dyma*es już owce, a to wszystko dlatego, że moi rodzice prowadzą gospodarstwo rolne i jak można przypuszczać hodują owce...
Nie boję się pujść do nowej szkoły poznać nowych ludzi itp... Boję się drogi autobusem czekania na przystanku i po szkole na pks ponieważ będą tam tylko osoby mi znane 3/4 mojej starej klasy...
Jak mam sobie poradzić (tak wiem nie zwracać na to uwagi i nie zwracam, ale to nie pomaga i tak o tym myślę nie umiem o tym nie myśleć) nie wiem co mam robić... A może nie będzie tak źle i niepotrzebnie się martwię?
Zaczołem się o to martwić akurat dziś ponieważ gdy dziś byłem w mieście kupić bilet miesięczny na wrzesień znowu w autobusie spotkała mnie przykrość jeden koleś z mojej wsi rok ode mnie starszy (nie lubie go, dużo ludzi go nie lubi) cały czas mi dowalał tekstami takimi jak: dyma*es już owce, a to wszystko dlatego, że moi rodzice prowadzą gospodarstwo rolne i jak można przypuszczać hodują owce...
Nie boję się pujść do nowej szkoły poznać nowych ludzi itp... Boję się drogi autobusem czekania na przystanku i po szkole na pks ponieważ będą tam tylko osoby mi znane 3/4 mojej starej klasy...
Jak mam sobie poradzić (tak wiem nie zwracać na to uwagi i nie zwracam, ale to nie pomaga i tak o tym myślę nie umiem o tym nie myśleć) nie wiem co mam robić... A może nie będzie tak źle i niepotrzebnie się martwię?