Przejdź do treści głównej

Jak poradzić sobie z depresją młodzieńczą?

N
nina333232 pkt
548 wyświetleń
Pomimo młodego wieku dużo przeszłam i przez to wpadłam w depresję. Zaczęło się to na początku roku szkolnego. Najpierw złapał mnie smutek, nie przejęłam się tym, bo to było oczywiste, że to przez odejścia bardzo ważnego człowieka z mojego życia. Przez to nie za często się odzywałam do innych osób i nowa klasa nie polubiła mnie w znacznej większości, mam tam tylko pare osób. Przez jakiś czas najzwyczajniej w świecie chodziłam przygnębiona, ale potem się zaczęło. Izolacja od otoczenia, zły humor i spadek energii, nie moge skupić się na nauce i najzwyczajniej w świecie nie chce mi się żyć. Dodatkowo czasem dostaje ''ciosy'' od mojej klasy w postaci poniżeń, na szczęście nie robią tego tak często jak na początku. Mam chęć zostawić wszystko i uciec jak najdalej. Często boli mnie głowa i od środka rozdziera mnie ból. Wykonywanie nawet prostych, dziennych czynności sprawia mi trudność. Powiedziałam mamie myśląc, że mi pomoże, ale ona tylko mnie wyśmiała i powiedziała, że to niemożliwe, bo jestem za młoda na depresje. Nie chce mówić przyjaciołom, bo nie mam pewności czy nie zaareagują tak jak moja mama. Rodzice drą się na mnie o byle co i nie mogą zrozumieć, że jestem w takim stanie, że powinni się cieszyć, że jeszcze żyje. Co mam zrobić?

4 odpowiedzi

Hmm, może mógłbym w jakiś sposób pomóc.
Napisz na Pw jak chcesz.
6
S

searcher

13 lat temu

Nie sądzę,żeby rozwiązywać ten problem publicznie. Bo nie ma na to złotej rady,a pisanie aby pisać coś w stylu rady nie pomoże tu. Ja bym proponował dialog i nie publicznie.
Dlatego jeśli chcesz to zapraszam,napisz na prv... ;)
3
S

spoxkler

13 lat temu

Na Twoim miejscu jednak spróbowałabym pogadać z tymi przyjaciółmi. Jeżeli są prawdziwymi, to wspomogą, a nie wyśmieją i nie zostawią Ciebie samej. Jesteś w ciężkiej sytuacji, łatwo nie będzie, ale jak szukasz pomocy, to już widać jakiś promyk nadziei :) Olej to, co mówią inni z klasy. Łatwo nie będzie, wiem, ale trzeba się z tym uporać. Jeżeli naprawdę masz jej dość, zmień ją. I radzę Ci jeszcze raz porozmawiać z rodzicami. Może mama Ciebie nie zrozumiała. Może źle to wszystko zinterpretowała i nie wie, o co tak naprawdę chodzi.
Świat jest piękny. Teraz, gdybym mogła, to bym Ciebie przytuliła, ale cóż, nie mogę. Poradzisz sobie, a ja będę trzymała za Ciebie kciuki. Wszystko przed Tobą.
PS. Masz może jakieś hobby? Może, jak będziesz robiła coś, co robisz, w jakiejś cząstce uśmierzą Twój ból? W każdym razie trzymaj się i głowa do góry - bądź myśli pozytywnej :)
-7
S

Solange1123

13 lat temu

przede wszystkim nie trać nadziei na to, że będzie lepiej, poza tym nie jest tak źle, masz z kim porozmawiać, masz rodziców, którzy się Tobą interesują, masz przyjaciół, trzeba się pogodzić z tym, że ktoś odszedł, nie da się nic z tym zrobić, można to tylko zaakceptować, pokaż swojej klasie, że wcale nie jesteś takim ponurakiem, uwierz w siebie, pomyśl sobie, że to Ty jesteś odpowiedzialna za swoje życie i jak teraz nie weźmiesz sie w garść to nikt tego za Ciebie nie zrobi, to na pewno nie będzie łatwe, ale życie jest zbyt piękne, szkoda czasu na depresje, nie poddawaj się, powiedz o tym swoim przyjaciołom, na pewno Ci pomogą, dasz rade :)
-15
T

tusiaa18

13 lat temu