Jak poszłam do nowej szkoły to zaczęłam się...
S
SweetMadzia6913.4k pkt
740 wyświetleń
malować, ale używam tylko podkładu, pudru (czasami) tuszu do rzęs, cieni i błyszczyka. Mojemu chłopakowi nie podoba się to, że używam podkładu i pudru, ja wcale dużo nie kładę tego, wydaję mi się, że taką dobrą ilość, nie za dużo, nie za mało. On powiedział, że zakochał się w "naturalnej" mnie, a nie w plastiku. Ciągle mu się coś nie podoba. Nie podoba mu się to, że zaczęłam palić, że się maluję... a przecież jak się kogoś kocha to się wszystko akceptuje w tej osobie, uczuć nic nie jest w stanie zmienić. A jeszcze jak mu powiedziałam, że na 18-nastkę planuje sobie zrobić kolczyk w języku, między cyckami i w pępku oraz tatuaż to się jeszcze bardziej wkurzył, chociaż i tak pewno do tego czasu już nie będziemy ze sobą. Przez takie właśnie głupoty cały czas się kłócimy. Ja jestem uparta i nie przestane się malować, palić w sumie mogłabym przestać. Nie wiem, co mam zrobić ? Jak z nim rozmawiać, żeby się nie kłócić ?