10 odpowiedzi
-1
W sumie to poradziłam sobie raz i teraz już nie muszę. Jestem skałą. Nie rusza mnie to, nie obchodzi, nie ma żadnego stresu. Doszłam do tego, że źle nie będzie, że nawet jak coś zniszczę to i tak da się to naprawić, a w ogóle to co robię nie ma znaczenia, więc nie ma się czym martwić. I stres zniknął.
-1