Jak sobie z tym poradzić?
E
Evilath1 pkt
820 wyświetleń
Na początku chciałam podziękować wszystkim którzy pofatygują się przeczytać.. i ewentualnie pomóc.. Dzięki ;*
Mam taki problem... podoba mi się pewien chłopak.. rozmawiałam z nim pare razy na gg.. (ale tylko po przyjacielski.. o szkole.. piłce nożnej etc...no co lubię piłkę ;p) I fajnie się z nim gadało.. kibicujemy tym samym drużynom.. i mamy naprawdę wiele wspólnego i mamy wiele wspólnych zachowań.. i włąsciwie wszystko wskazuje na to ze moglibyśmy być razem, ale coś nas powstrzymuje.. z jednej strony uśmiecham się do niego.. on (o ile mi się nie zdawało) kila razy też sie do mnie uśmiechnął.. i patrzy sie na mnie.. ale tak dłuuugo ;].. i fajnie niby, ale ja chce czegoś więcej...
I stąd moje pytanie.. co mam z tym zrobić.. odpuścic sobie.... zaznaczę tez że mam takie ''wizje'' ze n.p na chwilkę na fizyce przymkne oczy. to już widzę z drobnymi szczególikami nas gdzie. (ostatnio siedzieliśmy w kawiarni w rynku piliśmy kawę.. a z tyło latały ptaki.. świeciło słoneczko etc..)
i te ''wizje'' mnie tak naprawde wykańczają... mam za bujną wyobraźnie... i nie wiem co mam zrobić... nie jestem jakaś brzydka ani gruba czy coś ( 60/170) czy coś.. jak chcecie dam zdjęcie... a nie wiem czemu mam takie problemy z chłopakami.. nie jestem jakaś strasznie wredna.. ani dziecinna.. poprostu jestem jaka jestem. mam zaraźliwy smiech.. i może troche małe oczy ale to przecież nie jest przeszkoda...niektóre dziewczyny w szkole mają tłuste włosy i są niskie i grube.. a mają powodzenie.. a ja nie.. i chciałabym wiedziec dlaczego...
jeszcze raz dzięki za przeczytanie ;*
Pozdrawiam! ;)
zdjecie : http://photos.nasza-klasa.pl/3164309/54/main/bd6981075c.jpeg
Mam taki problem... podoba mi się pewien chłopak.. rozmawiałam z nim pare razy na gg.. (ale tylko po przyjacielski.. o szkole.. piłce nożnej etc...no co lubię piłkę ;p) I fajnie się z nim gadało.. kibicujemy tym samym drużynom.. i mamy naprawdę wiele wspólnego i mamy wiele wspólnych zachowań.. i włąsciwie wszystko wskazuje na to ze moglibyśmy być razem, ale coś nas powstrzymuje.. z jednej strony uśmiecham się do niego.. on (o ile mi się nie zdawało) kila razy też sie do mnie uśmiechnął.. i patrzy sie na mnie.. ale tak dłuuugo ;].. i fajnie niby, ale ja chce czegoś więcej...
I stąd moje pytanie.. co mam z tym zrobić.. odpuścic sobie.... zaznaczę tez że mam takie ''wizje'' ze n.p na chwilkę na fizyce przymkne oczy. to już widzę z drobnymi szczególikami nas gdzie. (ostatnio siedzieliśmy w kawiarni w rynku piliśmy kawę.. a z tyło latały ptaki.. świeciło słoneczko etc..)
i te ''wizje'' mnie tak naprawde wykańczają... mam za bujną wyobraźnie... i nie wiem co mam zrobić... nie jestem jakaś brzydka ani gruba czy coś ( 60/170) czy coś.. jak chcecie dam zdjęcie... a nie wiem czemu mam takie problemy z chłopakami.. nie jestem jakaś strasznie wredna.. ani dziecinna.. poprostu jestem jaka jestem. mam zaraźliwy smiech.. i może troche małe oczy ale to przecież nie jest przeszkoda...niektóre dziewczyny w szkole mają tłuste włosy i są niskie i grube.. a mają powodzenie.. a ja nie.. i chciałabym wiedziec dlaczego...
jeszcze raz dzięki za przeczytanie ;*
Pozdrawiam! ;)
zdjecie : http://photos.nasza-klasa.pl/3164309/54/main/bd6981075c.jpeg