zależy ;) Mężczyznę może boleć, nie musi, ale ja raczej spotykałam się z relacjami, że boli, no ale tylko te pierwsze kilka razy.
Kobietę boli.. ponieważ nigdy nic w nią nie wchodziło, więc jej pochwa nie jest rozciągnięta, "ciasna" - jakkolwiek dziwnie to brzmi to tak jest. Po jakimś czasie przestaje, bo się rozciąga, niektóre dziewczyny nawet nie czują takiego bólu, tylko ból związany z pęknięciem błony dziewiczej, przy tym też jest często krew, ale nie zawsze.
Dlaczego przyjemne? Z biologicznego punktu widzenia seks jest po to, żeby się rozmnażać, a przyjemny jest po to, żeby pewnie ludziom nie zbrzydł :) Bo prawdę mówiąc - gdyby nie ta przyjemność, nikt by seksu nie uprawiał. "Wiesz co ludzkie ciało przechodzi podczas seksu? Źrenice się rozszerzają, tętnice kurczą, wzrasta temperatura ciała, serce wyrywa się z piersi, ciśnienie krwi sięga zenitu. Oddech staje się gwałtowny i płytki. Mózg odpala wiązki impulsów elektrycznych znikąd donikąd. Wydzieliny strzelają z każdego gruczołu, a mięśnie naprężają się i kurczą jakbyś dźwigał trzykrotny ciężar własnego ciała. Jest gwałtowny, brzydki i lepki. I jeśli Bóg nie uczyniłby go taką frajdą ludzka rasa wyginęłaby wieki temu." Dla Kobiet seks jest przyjemny wtedy, kiedy czują się komfortowo przy swoim wybranku, kiedy ufają, lub kiedy mają bardzo "otwarte" podejście do seksu, nie angażują się emocjonalnie. Wydaje mi się, że u kobiety wszystko zależy od psychiki, jak się dobrze na to nie nastawi to żadnej przyjemności z tego nie wyniesie.
Seks jest spontaniczny, każdy stosunek jest inny, więc nie mogę opisać Ci w szczegółach, bo to wszystko zależy od dwóch osób :)