Najpierw usiądziesz na takim krzesełku i będziesz odczytywać literki z tablicy, potem nałoży Ci takie jakby okulary, będzie Ci wkładał różne szkiełka i Ty mu będziesz mówić czy widzisz lepiej, czy gorzej, potem bedziesz musiała trzymać głowę nieruchomo i patrzeć jakby przez lornetkę na taki obrazek, zawzwyczaj jest to statek na morzu, i to sie nazywa właśnie badaniem oczu, później tam się jakiś druczek wydrukuje i tam będzie napisane jaką masz wadę, potem jeszcze znowu będziesz musiała przy takim urządzeniu trzymać głowę nieruchomo i on Ci będzie lampą w oczy świecił i będzie badał, czy nie masz czasem astygmatyzmu i innych takich, i to wszystko w sumie, nic strasznego ;)
-3
T
tusiaa18
13 lat temu
Najlepsza
1
po pierwsze podstawowe badania - czytanie z tablicy liter. Jeżeli rzeczywiście wyjdzie, że masz jakąś wadę, to najpierw 3, albo 5 (nie pamiętam) razy poda ci krople do oczy, aby rozluźnić ci tam mięśnie. Co 10 min będziesz musiała wchodzić do gabinetu, żeby te krople podali. prawie nie boli... troszkę piecze, ale nie ma się czego bać :) potem zabierają cię do (jak to ładnie mój okulista nazwał) "ciemnicy" czyli pokoju, gdzie albo nie ma okien, albo wszystkie są zasłonięte tam w zabawny sposób sprawdzą jak dokładnie wygląda twoje oko (będziesz musiała patrzeć na wznoszący się balonik, albo coś innego i jeszcze jakieś 2 inne, ale zupełnie bezbolesne. Nie pamiętam tylko, kiedy zakładali takie dziwne oprawki na nos i w nie soczewki, żeby sprawdzić jakie okulary musisz mieć...
tak czy inaczej jedynym niemiłym momentem są te krople :) i wyjście od okulisty, bo źrenice ci się rozszerzają po tych kroplach, a jak jest dzień, to słońce strasznie razi, więc okulary przeciwsłoneczne mogą się przydać :)
1
E
Eki
13 lat temu
0
To zależy jaki gabinet.
Od razu nie będzie ci dobierał okularów
Zbada Ci ostrość poprzez czytanie liter na takiej tablicy
Później , jeżeli zobaczy , że Ci słabo poszło bierze Cię do ciemnego pomieszczenia i tam różne badania robi.
Nic strasznego
0
L
LoveYouPL
13 lat temu
-14
Wchodzisz do takiego pomieszczenia, 'przytykasz' oko do takiego jakby wizjera (nie wiem, jak to nazwać) i robi Ci zdjęcie. Potem jeszcze zakładasz takie okulary i okulista dobiera ostrość widzenia. Nic strasznego :)