Myślę, że chciałabym po śmierci być małym światełkiem gdzieś w kosmosie:D
8
J
Julka1229
13 lat temu
2
Zależy czyje.
Dla mnie najrozsądniejsza jest reinkarnacja i to, najlepiej, w końcu w miejscu dla mnie, moim miejscu. Na pewno jednak to wszystko zależy od osoby, hartu i siły jej ducha. Jeśli nie zgodzę się na życie w Walhalli.
Warto pamiętać, że jedno z popularnych wierzeń twierdzi, że mamy po śmierci to, czego sobie zażyczymy tudzież co sobie wyobrazimy, więc warto poświęcić temu nieco uwagi.
2
B
Blackspirit
13 lat temu
0
''moje narządy biorą do przeszczepów, do badań czy do czego tam chcą
nie ma mnie, nie ma życia po śmierci''
O właśnie, wiedziałem że o czymś zapomniałem. Też po śmierci oddaje swoje narządy do przeszczepów więc po śmierci co najwyżej będę w jakiejś części żył ale w kimś innym.
0
R
RayneX
13 lat temu
-4
Jestem wierząca, także dla mnie są dwie opcje - niebo albo piekło.
Ale narządy do przeszczepu także planuje oddać.
-4
A
alexandra72
13 lat temu
-6
@Farciarz
"Więc od "tak se" mamy odejść w niepamięć"
albo mi się wydaje albo pomyliłeś fakt ewolucji, pamięci o zmarłych z tym co będzie z nami po smierci >.<
Co do mnie:
Ateista,
moje narządy biorą do przeszczepów, do badań czy do czego tam chcą
nie ma mnie, nie ma życia po śmierci
-6
B
buttonik
13 lat temu
-17
Ja to myślę , że będę tak jakby śniła i wiecznie spała. Nie wiem dokładnie czy do możliwie. Ja bym chciała być spalona , bo panicznie się boje obudzenia w trumnie. A jak człowiek spalony może mieć życie po śmierci ? Przecież po kremacji nic nie zostanie z człowieka , tylko prochy.
-17
O
ogaar
13 lat temu
-18
Nijak. Wszystkie tkanki - w tym mózg przestają "działać" i tyle. Koniec.
Tak jak np. muchy nie mają życia po śmierci, ludzie tak samo. W końcu jesteśmy homo sapiens - zwykłym gatunkiem zamieszkującym ziemię.
-18
S
saphira
13 lat temu
-19
Wiecie co jakoś mi się nie chce wierzyć w coś
takiego, że po śmierci nie ma nic...
Bo my "Homo Sapiens" mówi samo za siebie
jesteśmy jedynym gatunkiem, który ma rozum
i, że niby po "wypaleniu" naszego organizmu
nagle przestajemy istnieć, dla mnie to bez sensu.
My potrafiący kreować, tworzyć, wierzyć, ufać,
myśleć logicznie,kombinować... i miliony innych
rzeczy, nagle mamy się po śmierci rozłożyć
w grobie, nonsens..
Istota potrafiąca bezinteresownie pomóc,
drugiemu gatunkowi np. człowiek-psowi itd.
(czego nie robi żaden gatunek poza człowiekiem)
ma taką istotę strawić ziemia? tak bez powodu?
Najlepsze z tego jest to, że potrafimy
stworzyć rzeczy, które przykuwają nasz
wzrok np. sztuka... sami powiedzcie
czy dla zwierzęcia widok dajmy na to
placu św Piotra to coś niezwykłego?
nie! a dla człowieka to coś co zapiera
dech w piersiach... tak samo muzyka
my potrafimy "tworzyć" co już podkreślam,
któryś raz z rzędu...
Więc nie wierzę żeby mogły nami pożywić
się po śmierci robaki i żeby to było jedyne
co się z nami stanie...
Jak żaden gatunek przed nami zdominowaliśmy
wszystkie środowiska... od pustyni po lodowe "kresy"
naszej planety... podporządkowaliśmy wszystkie
gatunki (bez wyjątku) potrafimy nawet opuścić
nasze rodzime miejsce (ziemię) by zbadać
dalsze horyzonty...
Więc od "tak se" mamy odejść w niepamięć?
podsumowując: nie wierzę by po śmierci nic nie było!
nie ma takiej opcji!!! (przynajmniej dla mnie :D)
a to kto w co wierzy.. to już mi kicha ja wierzę w Boga
(i nie potrzebuję potwierdzenia, że istnieje) i tyle w temacie...
-19
F
Farciarz97
13 lat temu
-23
Nie bardzo wierzę w życie po śmierci więc nic sobie nie wyobrażam.
-23
R
RayneX
13 lat temu
-30
będę leżeć w trumnie az robaki zjedzą moje cialo.
nie ma życia po śmierci, koniec.