Och, to tak jest? Czekaj... ludzie, którzy dostają kasę za drapanie się po jajach nie dostają żadnej (a co dopiero surowej) kary gdy nadużyją przywileju by jeszcze mniej robić i podnosić sobie za to płacę. Och, chyba teoria legła w gruzach.
Ale jeśli naprawdę chcesz się przenieść do utopii to można to wytłumaczyć na kilka sposobów.
Po pierwsze zwykłe akcja-reakcja. Im większe przywileje tym ważniejsze rzeczy, sprawy się z nimi wiążą i tym mocniejszy cios spadnie gdy coś pójdzie nie tak.
Po drugie im ktoś ma większe przywileje tym jest bardziej znany i przez to kontrolowany przez ludzi wokół, którzy chętnie ukarzą go za nadużywanie przywilejów. Co robi szary człowiek mało kogo obchodzi.