Jak zapomnieć o kimś, kto nie jest obojętny?
Z
zaapatrzona152k pkt
648 wyświetleń
Odkąd go pierwszy raz zobaczyłam kilka miesięcy temu wiedziałam, że to ten. Jest po prostu taki wprost dla mnie, marzyłam o kimś takim. Mądry, rozsądny, miły, czasami dziecinny i zabawny, ma swoje pasje a w dodatku strasznie mi się podoba. Nie jest jakimś "ciachem", ale wiem, że ma to COŚ. Ja od zawsze odrzucałam każdego chłopaka, który się zakochał, bo nigdy nie byłam gotowa, ale teraz wiem, że z nim mogłabym być. To taka ironia losu: pragnie mnie wielu, ale ja i tak chce tylko tego jednego. Popadam w jakąś paranoję, bo myślę o nim ciągle! Jak sobie z tym poradzić? Nikt mi się już nie jest w stanie spodobać (byłam na imprezce - mnóstwo chłopaków, ja szukałam wśród nich JEGO). Bycie razem odpada, bo on na 50% kogoś ma, tak tylko słyszałam. Jednak zaraz umrę z tęsknoty, chcę sobie dać z tym spokój.. Podkreślę, że z nim nie rozmawiam, nie pisze itp. Znam jego kolegę (właściwie to z tym kolegą pisałam jakiś czas). On czasami przyglądał mi się np. na ulicy, ale to tylko tyle.