11 odpowiedzi
Najlepsza odpowiedź
10
Zdawałam prawo jazdy rok temu.Kilka dni przed egzaminem z dnia na dzień stresowałam się coraz bardziej.Kiedy natomiast przyszedł dzień egzaminu obawiałam się,ze nie zdam teorii, która miałam "wykutą" na pamięć.I z godziny na godzinę zaczęłam myśleć,ze nie zdam bo samochód mi zgaśnie,nie ruszę itd.Jednak gdy pojechałam na egzamin.Patrząc na innych ludzi jak na poczekalni uczyli się testów lub oglądali film jak egzamin wygląda stwierdziłam,ze nie ma się czym przejmować i jak się teraz nie zda to podejdzie się jeszcze raz.Do 3 razy. : )
Jednak gdy czekałam aż mnie wywołają do samochodu widziałam jak co 5-10 min jedna osoba wracała z placu.A gdy już mnie wywołali pomyślałam ze nie ma czym się stresować i robić wszystko na spokojnie.Na placu było okej. Gdy jednak wyjechałam na miasto na początku wszystko robiłam dobrze.. gdy zrobiłam mały błąd zauważyłam to i już myślałam ze nie zdałam. I tak przez cala drogę do PORD'u. A gdy egzaminator mi ogłosił,ze wynik pozytywny byłam bardzo zaskoczona i się cieszyłam z drugiej strony ^^
Także nie powinnaś się tak stresować, ponieważ może coś Ci nie wychodzić z tego powodu. A poza tym egzaminator to widzi. Dlatego, nie myśl zbytnio o tym,ze sobie nie poradzisz bo tak pewnie będzie. Pomyśl sobie ze jak nie teraz to aż do skutku. I postanów sobie ze do 3 razy. No zawsze to się nie sprawdza ale cel warto sobie postawić. Ja tak zrobiłam i zdałam za pierwszym razem. xD Także życzę Ci powodzenia.!
pozdrawiam.
Jednak gdy czekałam aż mnie wywołają do samochodu widziałam jak co 5-10 min jedna osoba wracała z placu.A gdy już mnie wywołali pomyślałam ze nie ma czym się stresować i robić wszystko na spokojnie.Na placu było okej. Gdy jednak wyjechałam na miasto na początku wszystko robiłam dobrze.. gdy zrobiłam mały błąd zauważyłam to i już myślałam ze nie zdałam. I tak przez cala drogę do PORD'u. A gdy egzaminator mi ogłosił,ze wynik pozytywny byłam bardzo zaskoczona i się cieszyłam z drugiej strony ^^
Także nie powinnaś się tak stresować, ponieważ może coś Ci nie wychodzić z tego powodu. A poza tym egzaminator to widzi. Dlatego, nie myśl zbytnio o tym,ze sobie nie poradzisz bo tak pewnie będzie. Pomyśl sobie ze jak nie teraz to aż do skutku. I postanów sobie ze do 3 razy. No zawsze to się nie sprawdza ale cel warto sobie postawić. Ja tak zrobiłam i zdałam za pierwszym razem. xD Także życzę Ci powodzenia.!
pozdrawiam.
10
12
Ja się stresowałem jak diabli, ale nie pozwoliłem by ten stres zakłócił mi racjonalne myślenie. Ręce i nogi trzęsły się jakbym miał delirkę, ale nie myślałem o tym. Po prostu skupić się na sytuacji na drodze i tylko o tym myśleć. No i oczywiście słuchać poleceń egzaminatora.
P.S. Zdałem za pierwszym.
P.S. Zdałem za pierwszym.
12
6
Ja przed egzaminem wcale sie nie stresowalem, wiedzialem na co mnie stac, jak umiem jezdzic i wiedzialem, ze nie zawsze udaje sie zdac za pierwszym razem, a swiat sie na tym nie konczy. Caly czas przed egzaminem mowilem, ze jade po prawo jazdy, pojechalem i zdalem za pierwszym razem. Zadnych lekow nie bierz, bo sie otepisz i stracisz koncentracje. Skup sie na tym co masz zrobic, a nie na tym co ewentualnie moze Ci sie nie udac
6
-1
ja przed teoria miałam staszny stres, wtedy myslalam ze jak bedzie juz praktyczny to chyba zendleje po drodze ;d a jak sie okazało nie było tak źle. 2 godziny przed egzaminem miałam jeszcze 2 ostatnie godziny jazdy. Najgozej było jak sie czekało w poczekali na swoja kolej. Jak juz zobaczylam egzaminatora jakos poczułam sie pewniej poniewaz był o dziwo sympatyczny ;p .Tak wogole nawet nie liczyłam ze zdam za 1 razem wiec jakos zbytnio sie do wszystkiego 'nie przykładałam', jednak kazdy inny mi mówił ze zdam.no i zdałam za 1 :D a co do sposobu na stres to nie mysl ze to egzamin tylko ze zwykła jazda, a i podobno pomaga zjedzenie batona ;d POWODZENIA :D
-1