Ostatnio była taka sytuacja hmm... dość komiczna :P Mieliśmy lekcje historii. Nauczyciel jest w porządku, ale do czasu aż któraś z osób "Nie przegnie". Na tej lekcji mieliśmy realizować zdaniem nauczyciela ważny temat, dlatego prosił nas żebyśmy byli cicho i skupili się na tym co on ma nam do powiedzenia. Praktycznie wszyscy byli cicho poza dwoma kolegami w ostatniej ławce. Historyk upominał ich kilka razy, prosił by przestali rozmawiać.Byli spokojni przez jakieś 5 min, później i tak rozmawiali. W końcu zdenerwował się na maxa i wrzasnął na całą klasę: "Ostatnia ławka za drzwi!". No to koledzy (Oczywiście ci, którzy gadali) niewiele myśląc wstali i z tekstem: "Sie robi!" zaczęli wynosić ławkę z klasy :P Klasa w śmiech, nauczyciel też - Nawet popłakał się ze śmiechu :P
14
B
Blansh
14 lat temu
Najlepsza
5
Mieliśmy w grudniu wigilię klasową, oczywiście życzenia, opłatek i te sprawy. Już przy jedzeniu koleżanka postanowiła zrobić "katapultę" z łyżki i wystrzelić mandarynkę na drugi koniec stołu. Niestety pech chciał, że owoc dotarł do celu jednak zamiast w inną kumpelę trafił w wychowawczynię i wleciał jej za dekolt. Pani spiekła buraka i próbowała jakoś wybrnąć z niezręcznej sytuacji, ale szamocząc się z wyjmowaniem potrąciła łokciem świeczkę od której zajęły się włosy koleżanki obok. Ta w panice bo nowa fryzura, oczywiście w pisk, a nie ma czym zgasić. A zajął się od tego też obrus. Ja szybko po gaśnicę, no i spryskałam ją, a przy okazji też niestety stół - i karp nie nadawał się już do jedzenia. Klasa cała w proszku gaśniczym, kreacje pobrudzone no i nie wiemy czy się śmiać czy płakać. Dyrektorka zwabiona krzykami zagląda z korytarza co to za piski a tu klasa jak po apokalipsie, stołki powywracane, wszędzie biało, swąd spalenizny a wychowawczyni stoi ze stanikiem w dłoni i nie wie co powiedzieć. Nie wiem czy po tym pojedziemy już na jakąkolwiek wycieczkę bo ciężko się z tego wytłumaczyć.
5
O
Olkaa1993
14 lat temu
-18
JAK koleżanka w 3 gim zesikałą się w majty ;)
Nie wiemy czy to było ze strachu czy ze śmiechu ;D