Jest w szkole taka dziewczyna która dwa lata...
R
radkon34 pkt
685 wyświetleń
temu zauroczyła się we mnie. Rozmawiała ze mną za pomocą koleżanek tak więc nie wiedziałem kto to jest. Po zapytaniu czy chcę się z nią spotkać oczywiście odmówiłem mówiąc że nawet nie wiem z kim. Gdy poszedłem do gimnazjum dowiedziałem się kto to był. W tamtym momencie ja się w niej "zabujałem" i zagadałem do niej. Zaczęliśmy pisać. W pewnym momencie postanowiłem zaprosić ją na spacer rezygnując z wypadu do kina z kumplami. Na początku się zgodziła lecz dzień przed spotkaniem powiedziała ze nie może bo musi iść na jakieś śpiewy. Uznałem to za olanie mnie i odpuściłem sobie. W tamtym momencie była ona mi obojętna. Tydzień temu pojechałem na zawody na których ona też była. W pewnym momencie zauważyłem jak rozmawia z jej dawnym chłopakiem z koloni. Wręczył jej prezent bo był to dzień kobiet. Patrzyłem się na nią nawet nie wiem czemu :). Zauważyła to jej koleżanka która napisała do mnie że ona nie chodzi z tym chłopakiem a nawet że właśnie miał on się stać "znajomym z koloni". Napisała też że ta dziewczyna chce się ze mną zapoznać na nowo. Wraz z tym co przeczytałem moje serce lekko się ruszyło. Nie wiem czy warto znowu do niej zagadać. Jeśli tak to co powiedzieć? Poruszyć ten temat z kinem?