Przejdź do treści głównej

Jestem tutaj bo potrzebuje pomocy moje zycie sie...

K
Kolorowa17730 pkt
834 wyświetlenia
sypie coraz bardziej i moze wy mi pomozecie stanac na nogi, bo ja nie daje rady z tym wszystkim. A więc:
Mialam kiedys chlopaka w wieku 14 lat to byla 2 klasa gimnazjum, chlopakiem byl moj sasiad, ktory mnie poprosil o bycie razem. Spotkalismy sie i porozmawialismy powiedzialam ze przemysle i po zastanowieniu sie zgodzilam sie na to, bylismy ze soba tydzien, ja zerwalam bo jak jechali kiedys tacy chlopacy na rowerze to krzyczali "O juz stoja zakochancy!!!" wtedy pomyslalam te slowa i stwierdzialam, ze to nie ma sensu i zerwalam, bo myslalam, ze to jakis zaklad o mnie z kumplami. Bylam mloda i glupia. Zerwalam z nim przez gg, na poczatku radzilam sobie z tym wszystkim, ze nie jestesmy razem, ale teraz jest coraz gorzej. Nie jestesmy razem ze soba 2,5 roku, mieszkamy obok siebie, poprostu ciagle o nim mysle, nie mam ochoty na nic, mam takiego dola i coraz bardziej zaluje ze zerwalam. On po naszym rozstaniu przez kilka miesiecy probowal ze mna rozmawiac jeszcze abym wrocila do niego, dawal propozycje zebym sie z nim spotkalam, ale ja nie dawalam za wygrana odmawialam mu, wtedy przestal do mnie pisac, starac sie o mnie i wgl. Nie moglam sie spotkac, nie potrafilam mu spojrzec w oczy po tym co zrobilam, ze zerwalam z nim, dzisiaj jest mi z tym coraz trudniej. Ostatnio poznalam chlopaka, przez facebooka, uwierzylam ze z tego cos moze wyjsc, dzisiaj jest tydzien odkad go znam, ale mylilam sie, rozczarowalam sie bardzo, chlopak ma 21 lat we wrzesniu juz 22 lata ja 17 lat w grudniu, oklamywal mnie. Dzisiaj zozumialam jak bardzo zranilam mojego bylego chlopaka Patryka, nie mam sil aby sie podniesc i dalej isc, zyc.Gdyby byla taka mozliwosc dalabym Patrykowi ta 2 szanse, ale czasu nie da sie cofnac. Mial po mnie jeszcze 2 dziewczyny. Nie mam odwagi aby napisac do niego, isc i mu to powiedziec ze cos do niego czuje bo tak jest. Nie mam odwagi aby porozmawiac z nim przechodzimy obok siebie mowimy tylko "czesc". Codziennie obserwuje go czy nie ma go gdzies w poblizu. To wszystko dla mnie jest takie trudne, teraz kiedy wszystko sie sypie. Nie wiem co mam robic?? Jak mam sie podniesc i dalej zyc? Co powinnam zrobic w zwiazku z tym?? Podejsc do niego powiedziec mu wszystko, tylko zzera mnie niesmialosc?? Naleze do osob niesmialych wiec wiecie napewno jak to jest. Patryk ma lat 18 lat ja 16 jeszcze. Jest odemnie 2 lata starszy Wiem, ze dlugie, ale nie dalo sie tego juz skrocic, prosze przeczytajcie i pomozcie mi, blagam..

2 odpowiedzi

Nie możesz się poddawać ! W życiu bywają wzloty i upadki ale zawsze wszystko z czasem zmierza na dobrą drogę .
26
N

niunka18

14 lat temu

Dobra... to teraz - gdzie jest ten problem.???-.- Niedługo będzie pytanie ,,jak zerwać z chłopakiem?". Wystarczy że napiszesz na gg/sms/facebook/nk/skype itp. że chcesz sie spotkać i porozmawiać o was . i tyle. Jeśli odpisze , to znak że chce o tym porozmawiać ... a jak nie... to nie;) To było takie trudne...?
3
M

Mewana

14 lat temu