Pytasz jak przekonac mame zeby ci poscila w nieznane, czy zeby stracila swoja corke na zawsze? Czy Ty jestes oderwana od rzeczywistosci? Nie czytalas o ostanich zaginieciach? Ty mozesz byc nastepna.
24
T
Tingelin
10 lat temu
8
Jezeli ty nie możesz no to niech on do Ciebie przjedzie :)
8
M
MałaMi95
10 lat temu
5
Proste. Niech on przyjedzie do Ciebie.
5
C
Cocoala
10 lat temu
3
prawdopodobnie lubi cie tylko z wygladu albo chce sie toba pobawic
uwazaj lepiej na siebie
cocoala ma racje...od kiedy to dziewczyna jezdzi do chlopaka...to chlopak powinien jedzic do niej
3
Z
Zuzaa892
10 lat temu
-5
A co jeśli po drugiej stronie jest Janusz - emeryt albo Grażyna - lesbijka? W internecie każdy może być kim chce.
Poza tym... jak można być z kimś "z internetu"? To zdanie jest jednocześnie smutne i przerażające...
-5
A
asphyxia
10 lat temu
-11
"Jestem z chłopakiem z internetu" Przerażające. I mówisz, że jeszcze się nie widzieliście?
-11
K
kretooo
10 lat temu
-12
Na takie związki... Trzeba bardzo, ale to bardzo uważać. Musisz przede wszystkim mieć pewność, że dana osoba, jest tą za którą się podaje. On możę Cię oczarować sobą... wyglądem... "" pokazanym "" charakterem... Ale jaki jest naprawdę tego nie wiesz. 700 km to ogromna odległość. Na Twoim miejscu jeśli Ci na nim w jakiś sposób zależy zaproponowałbym mu tylko i wyłącznie przyjaźń przez INTERNET. Dał warunek że do spotkania nie dojdzie. Takie jest Twoje życzenie i musi je uszanować, jeśli ma do Ciebie szacunek. Broń Cię Boże się z nim spotykać. A jak się już napaliłaś że musisz... to w żadnym razie nie sama tylko z kimś kto Cię obroni gdyby coś poszło nie tak. Ludzie bardzo często pakują się w takie znajomości nie znając drugiej osoby tak naprawdę. Sam mam kilku ludzi poznanych w sieci, i mimo iż namawiali i błagali o spotkanie to do niego nie doszło. Były i rozmowy przez telefon... skype... gg... wszelkiej maści programy do komunikacji, ale ŻADNEGO SPOTKANIA. Musieli to uszanować. Nie mieli wyjścia i Tobie radzę to samo. Nikt nie broni Ci mieć chłopaka... czy kogoś poznać, ale czy musi być w sieci? kolegą też powinnaś być usatysfakcjonowana. Chyba masz znajomości w życiu realnym hm? Internet to tylko odskocznia od rzeczywistości. ;)
-12
P
Psychika
10 lat temu
-15
Też byłam z gościem poznanym przez internet, spaliłam się na tym i więcej nie mam zamiaru próbować takich znajomość.
Kiedy już doszło do tego, że widywaliśmy się często bo przeniósł się na studia blisko mnie to wyszło że udawał całkiem inną osobę niż był w rzeczywistości. Robił to by się mną bawić. Nie kochałam go, kochałam osobę, którą udawał. Przeszło mi gdy pokazał swoją prawdziwą stronę. Na twoim miejscu nie pakowałabym się w znajomości bo o wiele lepiej kogoś poznasz po kilku rozmowach przebywając z tą osobą niż wtedy, gdy rozmawiacie jedynie przez internet.
-15
J
justinbieber368
10 lat temu
-21
Niech mama pojedzie z tobą albo niech on, jak jest taki chojrak i się pakuje w "związki" przez Internet, przyjedzie do ciebie.
Jak się nie zgodzi, to przynajmniej będziesz miała sygnał, że coś tu jest nie tak - albo nie jest tym za kogo się podaje, albo się tobą bawi. Jeżeli to on cię tak namawia na ten przyjazd, to poproś go o numer telefonu do jego rodziców, adres zamieszkania i inne dane i niech twoja mama się z nimi skontaktuje i sprawdzi, czy faktycznie rozmawia z rodzicami jakiegoś chłopca, czy z podstawionymi znajomymi dorosłego faceta, który chce do siebie ściągnąć naiwną nastolatkę i zrobić jej krzywdę.
W ogóle radzę ci się zastanowić nad takim "związkiem". Nie wiesz, kto jest po drugiej strony. Nigdy nie będziesz mieć takiej pewności. I nigdy z kimś z sieci nie połączy cię żadne uczucie, bo nie znacz tej osoby. Masz przed sobą tylko komputer. Czy naprawdę warto marnować życie w wirtualnym świecie i sądzić, że można nawiązać jakąkolwiek więź z obcym człowiekiem? Nie dość, że badania naukowców udowadniają, że nie, to jeszcze logiczne myślenie też ci powinno podpowiedzieć, ze to jest jakieś wypaczone podejście do życia i czas się zająć prawdziwym życiem. Można sobie mieć internetowych znajomych, droga wolna, ale próbować budować jakiekolwiek głębsze relacje? Nie da się.