Kłótnia z kumplem...
F
fallen97209 pkt
462 wyświetlenia
Od dłuższego czasu pisałam z moim kulplem.(smsy)
Po pewnym czasie zamieniło się to na misiu, kotku itp.
Wychodziłam z nim na dwór i wogóle wszystko było ok. Oboje wiedzieliśmy że to tak po przyjacielsku...
Zachorowałam na grype żołądkową i pojechałam na wieś do babki... On codziennie do mnie dzwonił, pytał jak się czuje albo cały czas pisaliśmy.
Pewnego dnia kiedy gadaliśmy on mi wyznał że mnie kocha. Nie zaragowałam na to tylko rozmawiałam z nim dalej... Pomyślałam, żę tylko tak mówi.
Kiedy wyzdrowiałam to przyjechałam do domu. Nie miałam zbytnio czasu an kontakty towarzyskie.
Pisałam do niego, a on nic nie odpisywał, nie dzwonił ani nie odzywałsie do mnie w szkole.
Jego anjlepszy pzryjaciel mnie unika...
Kiedy spytałam sie kumpeli o co im chodzi, odpowiedziała mi: "dałaś mu nadzieje"
i TAK JEST DO DZISIAJ>>> Ja dłóżej tego nie zniose...
pOMÓŻCIE!!!! co mam zrobić??
Po pewnym czasie zamieniło się to na misiu, kotku itp.
Wychodziłam z nim na dwór i wogóle wszystko było ok. Oboje wiedzieliśmy że to tak po przyjacielsku...
Zachorowałam na grype żołądkową i pojechałam na wieś do babki... On codziennie do mnie dzwonił, pytał jak się czuje albo cały czas pisaliśmy.
Pewnego dnia kiedy gadaliśmy on mi wyznał że mnie kocha. Nie zaragowałam na to tylko rozmawiałam z nim dalej... Pomyślałam, żę tylko tak mówi.
Kiedy wyzdrowiałam to przyjechałam do domu. Nie miałam zbytnio czasu an kontakty towarzyskie.
Pisałam do niego, a on nic nie odpisywał, nie dzwonił ani nie odzywałsie do mnie w szkole.
Jego anjlepszy pzryjaciel mnie unika...
Kiedy spytałam sie kumpeli o co im chodzi, odpowiedziała mi: "dałaś mu nadzieje"
i TAK JEST DO DZISIAJ>>> Ja dłóżej tego nie zniose...
pOMÓŻCIE!!!! co mam zrobić??