Kocham..
K
Kieelek0 pkt
627 wyświetleń
No to jest taka historia.
Poznałem się koło 2 lata temu z dziewczyną, z którą obecnie jestem zaprzyjaźniony.
Jest tak, że ja się w niej zakochałem. No i zrobiłem taki myk, ze dałem jej różę i list, w którym opisuje co do niej czuje, itd. No i ona powiedziała mi, że ja jej się podobam pod każdym względem, lecz nie może być ze mną dlatego, że nie chce stracić takiej przyjaźni..
Ale w jej życiu jest jeszcze inny, taki chłopak. Słyszałem w szkolę, że się z nią całował.. itd.
Ale praktycznie w każdej z jej koleżanek, sądzą o nim, że to dzieciak. I takie tam, ze mi nie dorównuje pod żadnym względem.
i tu się nasuwają moje pytania do was.
1. Odpowiedziała mi to 'że nie chce tracić takiej przyjaźni', po to by mnie po prostu, nie wiem jak to ująć, olać? ( powiedziała bo nie chce być ze mną ? a mnie okłamała? )
2. Nie wiem, ja jestem typem romantyka. Mówiła mi, że jak czytała ten list, to płakała ze wzruszenia. Może nie chciała być ze mną, bo nie lubi takich chłopaków?
3. Co bym mógł zrobić, by jakoś może.. mm, poszło dalej? Pocałować ją ? Nie wiem ? Ocenicie sami.
Dziękuje z góry za odpowiedz. Tylko proszę was, by nie pisać takich rzeczy 'weź ją wyruchaj' Czy inne .. ;>
Pozdrawiam : D.
Poznałem się koło 2 lata temu z dziewczyną, z którą obecnie jestem zaprzyjaźniony.
Jest tak, że ja się w niej zakochałem. No i zrobiłem taki myk, ze dałem jej różę i list, w którym opisuje co do niej czuje, itd. No i ona powiedziała mi, że ja jej się podobam pod każdym względem, lecz nie może być ze mną dlatego, że nie chce stracić takiej przyjaźni..
Ale w jej życiu jest jeszcze inny, taki chłopak. Słyszałem w szkolę, że się z nią całował.. itd.
Ale praktycznie w każdej z jej koleżanek, sądzą o nim, że to dzieciak. I takie tam, ze mi nie dorównuje pod żadnym względem.
i tu się nasuwają moje pytania do was.
1. Odpowiedziała mi to 'że nie chce tracić takiej przyjaźni', po to by mnie po prostu, nie wiem jak to ująć, olać? ( powiedziała bo nie chce być ze mną ? a mnie okłamała? )
2. Nie wiem, ja jestem typem romantyka. Mówiła mi, że jak czytała ten list, to płakała ze wzruszenia. Może nie chciała być ze mną, bo nie lubi takich chłopaków?
3. Co bym mógł zrobić, by jakoś może.. mm, poszło dalej? Pocałować ją ? Nie wiem ? Ocenicie sami.
Dziękuje z góry za odpowiedz. Tylko proszę was, by nie pisać takich rzeczy 'weź ją wyruchaj' Czy inne .. ;>
Pozdrawiam : D.