Kolejny wiersz... Późna jesień, smak...
V
Vampure101 pkt
1.4k wyświetleń
słonych łez.
W ten dzień dobiegł mój życia kres.
Masz inną, ją też będziesz okłamywać.
Słodkimi słówkami łgarstwo pod nimi skrywać.
Ona też będzie z rozpaczy płakać,
w kącie pocięte ręce składać.
Z krwawymi napisami płynącymi z serca.
Jak z nimi kiedyś iść do kobierca?
Wezmę garść tabletek i zasnę na wieki,
jednak nadal czuć będę mokre od łez powieki.
Trochę gorszy... ale mam doła.
W ten dzień dobiegł mój życia kres.
Masz inną, ją też będziesz okłamywać.
Słodkimi słówkami łgarstwo pod nimi skrywać.
Ona też będzie z rozpaczy płakać,
w kącie pocięte ręce składać.
Z krwawymi napisami płynącymi z serca.
Jak z nimi kiedyś iść do kobierca?
Wezmę garść tabletek i zasnę na wieki,
jednak nadal czuć będę mokre od łez powieki.
Trochę gorszy... ale mam doła.