więc tak, moja bliska przyjaciółka tak miała ;( nie chciała mu rozwalać rodziny, więc z nim zerwała. Jejku, jakie to dla niej było trudne, na prawdę, bo się zakochała ;( miała później depreche ;/ biedna. Dodawała smutne zdj., pisała wiersz i publikowała o samobujstwie, żeby mimo to, że z nim zerwała, zwrócił na nią uwagę, rzucił żonę i wrócił do niej. Miała wtedy tylko 16 lat. Wszyscy jej mówili, żeby o nim nie myślała, żeby gdzieś wyszła i wgl chceli ją z tego wyciągnąć, ale ona tak barzo cierpiała i była na nich wściekła, bo oni nienawidzili tego jej gościa. Wkońcu postarała się na zawsze to zakończyć i zapomnieć o nim, znalazła wielu nowych przyjaciół, zaczęła się z taką naszą wspólną znajomą przyjaźnić, zwierzała jej się ze wszystkiego. Ta druga też był po niedawnym zerwaniu z deb ilem o 5 lat starszym to się nawzajem wspierały. Zabierały się na koncerty i wgl się z dołka próbowały wyciągnąć z dobrym skutkiem ;) Teraz moja przyjaciółka jest najbardziej cieszącą się z życia i szaloną osobą jaką widziałam, wykasowała to swoje konto na nk, w którym stare oblicze ukazywała. Pewnie on też jeszcze czegoś chce, ale napisz mu, że nie możesz już tak żyć, że chcesz być dla kogoś tą jedyną itd. koleś musi to zrozumieć, chociaż b. długo minie, bo goście tak szybko nie odpuszczają. Musisz o nim zapomnieć, to bdz b. trudne, być może najtrudniejsze w Twoim życiu, ale pewnie bdz lepiej ;) znajdziesz kogoś wspaniałego kiedyś, "czas leczy rany" ;p
powodzenia!