Mam podobną sprawę.... Mam 15 lat (mało jak na...
X
Xivisi15 pkt
591 wyświetleń
doświadczenia o miłości), w październiku zainteresowałem się koleżanką z klasy (podobno ona bardzo szybko się zorientowała że ja do niej). Zacząłem do niej dużo pisać większości na facebooku. Przyszedł czas na imprezę szkolną, próbowałem podejść do niej ale nie odważyłem się i mi ją zgarnęli spod nosa. Po balu wziąłem jej nr zaczęliśmy do siebie dużo pisać (jednak to zawsze ja zaczynałem rozmowę :/ Złapał mnie styczeń i bal karnawałowy, myślę sobie ostania bitwa o jej serce. Przyszliśmy z kumplami, przyszedł czas na przytulańca. Nie udało się była szybsza i podeszła do kumpla, trudno. Jak się okazało tańczyła ze wszystkimi kumplami tylko mnie perfidnie olała. Nastał koniec imprezy i ostatni przytulaniec i tu... kumple nie wytrzymali mojej porażki i tchórzostwa wzieli mnie w kilku i wręcz wepchali na nią. Spytałem czy zatańczy, ku mojemu zdziwieniu powiedziała TAK. Po balu kontakt się ograniczył, nie chciała gadać. Ostatnio dostałem jeszcze nóż w plecy olała mnie na walentynki i perfidnie obgadywała z koleżanką. Wychodzi na to że to już koniec, spadł zimny prysznic, ale nie mogę zapomnieć o niej.