Mam problem. Chodzi o to, iż spotkałam się...
N
Nieogarnięta24.3k pkt
150 wyświetleń
ostatnio z chłopakiem. Wszystko byłoby ok, tylko chodzi o to że on ma skończone już dawno 25 lat, a ja jestem od niego młodsza o 8 lat. Jest naprawdę zaj*bisty, strasznie przyciąga mnie jego charakter i ogólnie osobowość, dodatkowo jest dojrzały i mimo różnicy wieku świetnie sie dogadujemy, mamy podobne zainteresowania. Ma w sobie "to coś". Tylko że problem w tym że mi jakoś przeszkadza to że on jest tyle lat starszy, nie moge sie wyzbyć takiego dziwnego uczucia, czuje sie przy nim troche jak dziecko, mimo że on uważa że nie mam prawa się tak czuć, bo różnica wieku mu w niczym nie przeszkadza. W dodatku znam go już jakoś 2 lata, tylko że pisałam z nim jedynie sms-y i rozmawiałam przez telefon, a on sam dostał mój numer od naszej wspólnej znajomej, można powiedzieć że 'zwodziłam' go przez te 2 lata mimo że on cały czas chciał sie ze mną spotykać. Spotkanie z nim miało być niby 'przyjacielskie', oraz miało być hmm, jakby próbą mojej odwagi, czy nie bede sie bała spotkać z 25 letnim kolesiem którego prawie wgl nie znam ale ostatecznie skończyło sie na tym że zabrał mnie do jakiejś ekstra drogiej restauracji i zaczął podrywać itd, mówić że jestem słodka, piękna że go kręce i to chyba przez to że 'czekał na mnie' aż 2 lata aż w końcu zgodziłam sie spotkać, łapał mnie za rękę, dotykał itd. Na dodatek koleś jest dziany, zarabia kupe forsy, jeździ jakimś mega drogim samochodem itd. Zauroczył mnie i niestety nie przewidziałam że tak może sie wydarzyć. No i problem w tym, że nie wiem czemu , ale przeraża mnie to że on ma tyle lat, jakoś nie widzi mi się związek z 8 czy 9 lat starszym facetem, ale mimo to on strasznie mnie kręci , i jednocześnie tego chce, a z drugiej strony wewnatrz coś sie przed tym broni, lecz z marnym skutkiem. Z resztą przeraża mnie to że on może chcieć czegoś więcej, jak np: sex i te sprawy, a ja nie jestem na to za bardzo gotowa. Jak myślicie, spotykać sie z nim dalej i zaangażować się w to, czy jednak dać sobie spokój i poczekać aż to zauroczenie mi minie? Sama nie wiem już co mam robić, on sam zwariował na moim punkcie, prosi o kolejne spotkanie itd..