Mam problem. Mianowicie chodzi o szkołę....
W
Werka870 pkt
755 wyświetleń
Jeszcze trochę i koniec roku szkolnego,ale nam nauczyciele jeszcze zadają nie dużo,ale jest zawsze jakieś zadanie. Dziś chciałam się pouczyć,ale mama Znowu jak zawsze to robi , kiedy ja się chcę uczyć , to ona przychodzi do pokoju i włącza tv. Miałam teraz duużo zadane # jak sie uczę to przeszkadza mi jak KTOŚ ogląda w tym czasie tv. Wiec poszłam do niej i zapytałam czy nie mogła by iść na chwilę do kuchni , no a ona?? Z pyskiem zaczęła się drzeć i powiedziała : NIE , TAM MASZ ŁAZIENKĘ TO MOŻESZ IŚĆ SIĘ POUCZYĆ , NIE INTERESUJE MNIE TO!! Już nie raz tak miałam np. jak uczyłam się na test z mat., a potem mama była wielce ZDZIWIONA , że pani z mat. nie dała mi 5 tylko 4. Teraz jestem załamana , bo mama mówi że ją to nie interesuje--- tak jak już wspomniałam. a ja nie mam nic do gadania. Cały czas mówi tylko że kuję . Ale mi to nie przeszkadza . Najgorsze jest to ,że ona mi prosto w oczy to powiedziała-- że ja to nie interesuje. Wybiegłam z pokoju i teraz to pisze. mam całe oczy oblane łzami. najchętniej bym sobie gdzieś ,,uciekła'' :( sory, że to piszę, ale poradźcie mi co mam zrobić,aby ją przekonać ,żeby mogła sobie iść kiedy ja się uczę bo mi to przeszkadza ? Z góry dzięki.