Przejdź do treści głównej

Mam pytanie. Chodzi mi o kwestię 'chodzenia ze...

V
VViolaaa1610 pkt
938 wyświetleń
sobą' nastolatków.
a) zgadzacie się na chodzenie z Nim tylko wtedy, gdy jesteście zakochane czy wystarczy, że ten ktoś tylko się Wam podoba?
b) według Was istnieje <w chodzeniu z kimś> różnica pomiędzy kochaniem kogoś a tym, że się nam podoba? Czy też obie te kwestie to jedno i to samo? Bez różnicy?
c) rozważacie chodzenie z kimś dla szpanu albo dlatego, że nie chcecie być same?
I dla mnie chyba najistotniejsze.
Mam chodzić z kimś, on mnie kocha, ja jego raczej nie (nie jestem 100% pewna). Ale zależy mi na nim.
Zgodzić się?
Plus widzę taki - ma mnie kto przytulić, mam z kim iść w październiku na premierę Anny Kareniny. Ale to dość egoistyczne, prawda? Facet to nie zabawka. Tymbardziej zakochany.
PORADŹCIE!!!

5 odpowiedzi

a ja zadam ci jedno zasadnicze pytanie!

JESTEŚ ZE SWOIM FACETEM TYLKO DLATEGO ZE CI SIĘ PODOBA BO JEST PRZYSTOJNY CZY JESTES Z NIM ZA TO JAKI MA CHARAKTER?!

bo ja jestem ze swoim facetem za to jaki ma charakter nim mi zaimponował i wcale nie nalezy do przystojnych... a dla mnie jest tym jedynym juz na całe zycie bo zamierzamy razem zamieszkac i wziac slub...

BTW chodzic to mozna do eko po bułki i po mleko -.-

tak egoistycznie do tego podchodzisz bo facet to nie zabawka którą sie pobawisz przez jakis czas wykorzystasz go i zostawisz bo stwierdzisz ze ci się juz znudzil... takie zachowanie postępowanie i myslenie jest dla mnie załosne... nie ma nic gorszego chyba oprócz zdrady rzecz jasna...
w zwiazku tą miłość trzeba wzajemnie dopełniac a nie ze ty bedziesz z nim tylko dlatego ze ci sie podoba a go nie kochasz... on cie kocha bedzie sie starał zeby zwiazek sie ułozył a ty bedziesz miala to wszystko w powarzaniu....! NIE NA TYM POLEGA ZWIAZEK! DOROŚNIJ...
6
J

jednorozcesawsrodnas

14 lat temu

a) Zgadzam się na chodzenie wyłącznie w tedy gdy mi na kimś bardzo zależy , czuje coś do tej osoby i widzę że ona do mnie czuje to samo . Inaczej związek nie miał by sensu.



b) miedzy kochaniem kogoś ,a podobaniem się jest jedna wielka różnica . Jeśli ktoś podoba mi się wyłącznie z wyglądu to się podoba i to tyle . Miłość to nie znaczy to że się tylko komuś podobasz z wyglądu, do wszystkiego trzeba dorosnąć żeby zrozumieć .



c) Jak można być z kimś dla szpanu ? dla mnie to nie do przyjęcia .



I ostatnie jeśli nie jesteś pewna to się nie zgadzaj .. przez takie twoje zachowanie chłopak później będzie cierpiał jeszcze bardziej , trzeba się odnieść też do uczuć 2 człowieka - postawić się na miejscu tej osoby . Dokładniee - Facet to nie zabawka ! ; )) Wiec licz się z tym ; )
1
J

Julkaa1717

14 lat temu

Oczywiście, że zgadam się na związek tylko gdy na kimś mi naprawdę zależy. Jeśli ktoś robi inaczej to nie ważne czy fizycznie jest nastolatkiem, umysł ma dalej dzieciaka w piaskownicy.
Jeśli nie wiesz czy istnieje różnica między miłością i podobaniem to bardzo współczuje. Podobać może mi się mijany na ulicy chłopak, a nawet cała grupa chłopaków. Kocham swojego i pracowałam na to długi, długi czas i tak, ma to bardzo duży wpływ na związek, bo budowany tylko na podobaniu rozpada się w przeciągu tygodnia i pozostawia tylko niemiłe wspomnienia.
Nie widzę nic złego w byciu samym jeśli akurat nie ma nikogo ważnego w moim życiu, więc po co mam szukać na siłę? Być z kim tylko dla szpanu to skończony kretynizm (och, właśnie pojęłam, dlaczego nastolatki tak często to robią...) i unieszczęśliwianie siebie i swojego otoczenia swoimi głupimi problemami. Zwłaszcza, że w ten sposób trafia się na największe kupy łajna wśród ludzi i wyjść kiedykolwiek ze związku z takim graniczy z cudem.

Co do ciebie to oczywiście, że się nie zgadzaj. Nie zgodzę się, że zakochany facet to nie zabawka, bo wielu z siebie ją robi (boli to zresztą), ale to nie znaczy, że masz to od razu wykorzystać.
To, że ma cię kto przytulić nie jest żadnym plusem, przytulić cię może też mama czy przyjaciółka. Podobnie jak pójść z tobą na to coś. Jeśli to jedyne co widzisz w związku to zakończ to wszystko natychmiast, bo oboje bardzo się rozczarujecie.
0
B

Blackspirit

14 lat temu

We wszystkim macie rację. Ale myślę, że nieco źle sformułowałam swoje pytanie, przez co pewnie z góry uznałyście mnie za głupią małolatę, jakich wiele, a do których ja się nie wliczam (domyślam się, że tek tłumaczy się każda. a poza tym wiem, że ja tłumaczyć się nie muszę, a jednak czuję się zobowiązana.).
Ale wracając do wątku. Powyższe podpunkty były głupie. Oprócz ostatniego.
a) Też chciałabym być z kimś, kogo kocham. Dlatego do tej pory nikogo nie miałam. ale to nie jest dla mnie kwestia godna mojego ubolewania. Nie chodziłabym z kims, dlatego, że mi się tylko podoba. Bo ja oczekuję od życia czegoś więcej.
b) Dla mnie różnica jest ogromna. Nie wiem, czemu o to spytałam. Może dlatego, że w mojej (ukończonej już) szkole, z każdej strony widać było tabun idioteczek, które są z kimś, aby posiedzieć mu na kolanach i zmienić swój status na fb. Może po prostu szukałam odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak wiele dziewczyn wokół mnie żyje w obłudzie i nie czuje się z tym źle?
c) Nie chciałabym być z kimś dla szpanu. I tak nie jestem z typu 'pięknych i kochanych zawsze na pierwszym planie', więc taki związek na niewiele by mi się zdał. Co z drugiej strony nie znaczy, że kiedykolwiek chciałam (i kiedykolwiek miałam szansę) pchać się w taki chory damsko-męski układ.

I co dla mnie najistotniejsze:
Krzysiek to mój przyjaciel. I ilekroć nie spojrzę na jego zdjęcie na Fb, tylekroć jeszcze bardziej upewniam się w tym, że go nie kocham. Jest po północy, nieważne, który dzień. Ważne, że w tej chwili wiem to na 100%. Nie kocham go. Nie chcę go ranić. Ale też nie chcę go stracić, nie chcę by zniknął z mojego życia, kiedy we wrześniu powiem mu, że nigdy nic z tego nie będzie. Wiem, że to, co wtedy mu powiem, będzie dla niego bolesne. a ja tak bardzo nie chcę go ranić! Tyle tylko, że innej drogi już nie ma. Teraz to wiem. Wiem to także dzięki Waszym odpowiedziom. I za to Wam dziękuję.
I zastanawiam się chwilami, czy nie powiedzieć mu tego teraz. Przecież nie ma sensu w tym, żebym po cichu liczyła, że mi się odmieni. Nie, nie odmieni mi się. Również nie ma sensu w tym, żeby on daremnie łudził się i robił sobie nadzieje aż do września. Miesiąc dłużej, niż to zbyteczne.

Jeszcze raz Wam dziękuję. Za otwarcie moich zaślepionych próżnością oczu.

-1
V

VViolaaa16

14 lat temu

"BTW chodzic to mozna do eko po bułki i po mleko -.-" - no właśnie ;))
-4
A

andrzejbula123

14 lat temu