Masakra
J
Julitka630 pkt
581 wyświetleń
Hmmm nie mam pytania... poprostu musze sie wyzalic.. jestem zalamana... nie potrafie znalezc sobie odpowiedniego chlopaka... Na przedostatnich wakacjach poznalam super kolesia, przez miesiac bylismy razem, potem musialam wrocic, obecne jestesmy przyjaciolmi,. ale dlugo nie moglam sie pozbierac po rozstaniu... dopiero kiedy nadeszly ostatnie wakacje, to wyjechalam na zagraniczna wycieczke i byl tez chlopak ktoóry juz wczesniej - jakies 3 lata temu mi sie podobal, ale potem mi przeszlo, ale jakos wyszlo ze sie w sobie zakochalismy no i zaczelismy po powrocie do Polski ze soba chodzic. bylo kolorowo,m az do wrzesnia - czyli powtórka z rozrywki, z tym ze ten mieszka blisko i sie gdzies tak raz na tydzien widujemy.. eh ciagle cos do niego 'mam' ale on juz chyba nie... Mielismy mnostwo planów- w zasadzie to on zawsze zaczynal mowic o tym ze za rok to bedzie tak i tak, a potem zerwalismy... wczoraj mialam ur i nawet mi zyczen nie przyslal,,.. dzisiaj on mial urodziny - mialam mu nie wysylac nic, ale idzialam go przelotnie i zaraz po tym napisalm mu wszystkoiego najlepszego a on tylko 'dzieki'.. jakies 2 miesiace temu poszlam na jego pecz w pilk. nozna, mies. temu gral u mnie na hali na takiech zawodach tez mimo ze mialam grype poszlam, a on tylko reke podal ze czesc niby.. Ehhh on mnie olewa, ale poprostu nie moge inaczej... musze miec z nim kontakt... nie wiem co robic..