miłość a rozsądek
Z
ziza1550 pkt
1.1k wyświetleń
Cóż dochodze do wniosku że "mój" facet bawi się mna i jakos nie chce powaznego zwiazku, bo generalnie chodzi mu tylko o to by sie wymacac za przeproszeniem...rozsadnie byloby go olac ale cos mi mowi zebymw tym trwala i wszystko znosila...heh sama nie wiem co mam robic bo z jednej strony lepiej bedzie jak odpuszcze a zdrugiej nie moge i znosze to wszystko...jak mam zapomniec i nie cierpiec? gdzie nie spojrze to widze jego twarz...i ciesze sie ze go "mam"chociaz w taki sposob z drugiej strony wiem ze on nigdy nie bedzie chcial powaznego zwiazku....:(