Miłość atakuje
N
nemezi247 pkt
730 wyświetleń
Kocham go i wiem że napisać Kocham może nic nieznaczyć ale ja naprawde jestem pewna tego na 10000000000000000000000000% już kiedyś no można tak ująć dawno jakoś tak w paździeniku może w listopadzie się z nim pokłóciłam, dobra zaczne od początku. Zaczełam chodzić do 1 gim, na początku było zarąbiście jego kumple są extra jeden chodzi ze mną do klasy, extra są w tym stylu że fajni a nie że mi się podobają, i oni nakażdej przerwie się do nas dosiadali gadaliśmy śmialiśmy się i pamiętam że zawsze jak oni coś na mnie powiedzieli albo już mnie wkurzali że mówiłam dość a oni nie reagowali to on zawsze im powiedział żeby się odemnie odwalili i pomagało stwierdziłam że jest nawet fajny bo wcześniej go nie zauwarzałam i wydawało mi się że się we mnie kocha więc zapytałam o numer jego fona później miałam taki durny dzień że wszyscy moi przyjaciele gdzieś się zaszyli ja nie miałam co robić chciałam iśc na rower a nie lubie sama więc napisałam do niego gadało nam się extra później zaczeliśmy pisać w pewnym momęcie jakbym się obudziła i zobaczyła że to długo tra powiedziałam że niechce żeby do mnie pisal bałam się że się w nim zakochałam ale niestety po fakcie zakochałam się później się pogodziliśmy i powiedziałam mu że go kocham on na moje słowa odpowiedział tak samo że chciał mi już dawno powiedzieć ale się bał później on zachorował i nieodzywaliśmy się do siebie jak się odezwał momentalnie się pokłuciliśmy póżniej przepraszałam go byłam bliska żeby się zabić ale on powiedział że się na mnie nie gniewa i wszystko wrócło do normy chyba oprócz tego że tak cholernie za nim teśknie każda minuta sekunda spływa mi na myślenie o nim nie mogę się na niczym skupić próbuje z nim gadać ale nic to nie daje nie odpisuje na esy nie odbiera fona w szkole go nie ma teraz jakoś udało nam się wymienić pare zdań ale znów milczy teraz mam ferie i jestem wykończona bo nie śpie nocami nie mogę jeść sapać moge tylko o nim myśleć chciałbym żeby on wiedział chciałbym z nim pogadać ale on gdzieś teraz wyjechał w ferie i nic. Co mam zrobić?? Czy mu jeszcze na mnie zależy???