Miłość nieodwzajemniona? ;(
K
ks96275 pkt
1.1k wyświetleń
Mam 14 lat (rocznikowo). Na początku roku szkolnego poznałam pewnego chłopaka. Wcześniej nie znałam go bo mieszka na wsi i do podstawówki chodził właśnie tam. Teraz jest ze mną w klasie, a nawet siedzę z nim w ławce na 2 dwóch przedmiotach (geo i bio). We wrześniu na jednej z lekcji gdzie z nim siedzę poprosił mnie o mój numer telefonu. Dałam mu go. I od tego czasu zaczęliśmy ze sobą gadać przez telefon czasami nawet godzinę. Na którejś religii, kiedy klasa bardzo głośno się zachowywała powiedział pani katechetce, że może nas porozsadzać dziewczyna-chłopak tak jak na bio i geo. Wiedział, że siedzielibyśmy wtedy razem hehe. Ale popełniłam jeden WIELKI BŁĄD. Kupiłam nowy starter (nowy numer) i zaczęłam mu pisać, że go kocham, lecz podałam się za koleżankę z klasy. Wiedziała to dziewczyna, która mówi mi cały czas, że "Jak byłam mała a *** mieszkał w *** to wysyłaliśmy sobie walentynki, ale nie mów tego jemu". Nie wiem czy to prawda bo ona kłamie cały czas. Od tego czasu się do mnie nie odzywał. Aż do pewnego czasu. Próbowałam przeprosić go i na nk i przez smsy, aż w końcu zadzwoniłam do niego. Odebrał i na szczęście się nie rozłączył, ale nic nie powiedział. Chyba wiedział, że bardzo mi na nim zależy i zaczęliśmy już gadać w szkole, nawet kiedyś (około 3 tyg. temu flirtowaliśmy na matmie, ale to nic xD)Któregoś pięknego dnia poszłam się przejść z jedną koleżanką z klasy (żadną z powyżej wymienionych). Zaczęła mi opowiadać kto jej się podoba, więc ja powiedziałam jej, że bardzo mi na nim zależy. Zapomniała już. Tydzień temu poprosiła mnie, żebym pożyczyła jej telefon, ale niestety zapomniałam skasować moje smsy gdzie pisałam z przyjaciółką, że bardzo mi na nim zależy. Pokazała je tej dziewczynie z którą podobno pisał kiedyś. Teraz, kiedy zaczęło się między nami układać (nawet na religi usiadł przede mną i gadaliśmy) one wszystko spie*rzyły (przepraszam za wulgarność). Wczoraj na tablicy napisały w sercu *** *** + K** S**. Ten chłopak to jeden z najładniejszych w szkole (nigdy na wygląd nie patrzę), a z charakteru to jest po prostu cudowny (miły, opiekuńczy, zabawny)
baaaaaaaaardzo przepraszam, że tak się rozpisałam, ale to co do niego czuję to coś innego niż zwykłe zauroczenie (miłość??? odwzajemniona???)
Z góry dziękuję za odpowiedzi ;)
baaaaaaaaardzo przepraszam, że tak się rozpisałam, ale to co do niego czuję to coś innego niż zwykłe zauroczenie (miłość??? odwzajemniona???)
Z góry dziękuję za odpowiedzi ;)