Mój wiersz. Do oceny Jak w temacie. Pomagając w in...
M
MercyKilling233 pkt
793 wyświetlenia
terpretacji... tekst jest o dziwnej sytuacji, w której byłam, wszystko nastawione na zysk, tylko, fałsz, obłuda, wykorzystywanie ludzi, niesprawiedliwe traktowanie, a potem udawanie, że wszystko jest w porządku. Ale każdy może to interpretować jak chce, o to właśnie chodzi :)
Krótkowzroczność
Lękasz się by żyć
Spada z nieba ziemia
Krzyk w głuchej ciszy tkwi
Kłamstwa dla spełnienia
Twoich snów
Ponad wszystko słowa
Wyżej rzeczywistość
Nowy krok, bliżej dno
Nie ma wracać gdzie
Spalone lądy są
Lękam się myśli twych
Nastał czas okropny, zły
Prędzej noc ta wyjdzie z cienia
Niż coś się tutaj zacznie zmieniać
Niewidome zera
Co jeszcze do stracenia
48 dusz do zatopienia
Oceany otworzyły bramy
Każdy ruch przyciąga ból
Oddaj krew, dziel na pół
Sen, powoli gaśnie dzień
I wita zmrok, twój zmęczony cień
Budować szczęście chcą
Chwilowy raj przez sen
Do ręki weź kamieni garść
Dla bezimiennych zer
Żer dla lęku znów
Z nieba spada ziemia
Mordercy wszystkich snów
Serce z kamienia sny w głazy zamienia
Blada twarz dociera
Do sensu istnienia
Serce od snu oddziela
Krótkowzroczność wybaczenia
Wybudzona przyszłość ze snu
Łka, nastawia twarz
Krew z żył rozprysła znów
Czary słów zbierają czas
Krótkowzroczność
Lękasz się by żyć
Spada z nieba ziemia
Krzyk w głuchej ciszy tkwi
Kłamstwa dla spełnienia
Twoich snów
Ponad wszystko słowa
Wyżej rzeczywistość
Nowy krok, bliżej dno
Nie ma wracać gdzie
Spalone lądy są
Lękam się myśli twych
Nastał czas okropny, zły
Prędzej noc ta wyjdzie z cienia
Niż coś się tutaj zacznie zmieniać
Niewidome zera
Co jeszcze do stracenia
48 dusz do zatopienia
Oceany otworzyły bramy
Każdy ruch przyciąga ból
Oddaj krew, dziel na pół
Sen, powoli gaśnie dzień
I wita zmrok, twój zmęczony cień
Budować szczęście chcą
Chwilowy raj przez sen
Do ręki weź kamieni garść
Dla bezimiennych zer
Żer dla lęku znów
Z nieba spada ziemia
Mordercy wszystkich snów
Serce z kamienia sny w głazy zamienia
Blada twarz dociera
Do sensu istnienia
Serce od snu oddziela
Krótkowzroczność wybaczenia
Wybudzona przyszłość ze snu
Łka, nastawia twarz
Krew z żył rozprysła znów
Czary słów zbierają czas