Monika to jej imię jest o rok starsza chodzi do...
M
master2322209 pkt
433 wyświetlenia
2 liceum ja do 1. Wszystko zaczęło się pewnego dnia kiedy zostaliśmy sobie przedstawieni przypadkowo przez moją koleżankę z klasy. Wtedy to nie zwróciłem na nią zbytnio uwagi nawet w ogóle aż do momentu kiedy siedziałem na sali i przyglądałem się jak przystrajają salę do studniówki wtedy to ona do mnie podeszła i rozpoczęła rozmowę wtedy coś drgnęło w moim sercu to było uczucie przyjaźni wtedy tak ją postrzegałem. Jednak po pewnym czasie zrodziło się coś więcej za każdym razem kiedy wchodziłem do szkoły i chodziłem po korytarzu mój wzrok błądził w poszukiwaniu jej szukał portu przeznaczenia do którego mógł przycumować. W końcu kiedy ją odnalazł serce zaczynało mi szybciej bić wtem dostrzegłem że powstało coś co można nazwać miłością, zakochałem się.
Monika jest osobą miłą, sympatyczną, pomocną , radosną, troszeczkę skrytą jednak można z nią porozmawiać na każdy temat. Jest bardzo ładna ale to nie tylko to się liczy mnie uwiodło jej bogate wnętrze. Cały czas o niej myślę nawet teraz kiedy coś się popsuło. Widząc ją czuję że cały świat znika i pozostaje tylko ona ta jedyna przy której czuję się szczęśliwym i spełnionym. Dziś czyli 31.03,2011 próbowałem z nią porozmawiać . Wszystko co zaplanowałem poległo jak na wojnie. Postawiłem wszystko na jedną kartę jednak nawet nie miałem okazji użyć tej karty ona szła tak pośpiesznym krokiem że nawet nie mogłem za nią nadążyć świadczyło to że nie chce mojego towarzystwa bardzo mnie to zabolało. Postaram się spróbować jutro chociaż nie wiem czy to ma jeszcze w ogóle sens.
Monika jest osobą miłą, sympatyczną, pomocną , radosną, troszeczkę skrytą jednak można z nią porozmawiać na każdy temat. Jest bardzo ładna ale to nie tylko to się liczy mnie uwiodło jej bogate wnętrze. Cały czas o niej myślę nawet teraz kiedy coś się popsuło. Widząc ją czuję że cały świat znika i pozostaje tylko ona ta jedyna przy której czuję się szczęśliwym i spełnionym. Dziś czyli 31.03,2011 próbowałem z nią porozmawiać . Wszystko co zaplanowałem poległo jak na wojnie. Postawiłem wszystko na jedną kartę jednak nawet nie miałem okazji użyć tej karty ona szła tak pośpiesznym krokiem że nawet nie mogłem za nią nadążyć świadczyło to że nie chce mojego towarzystwa bardzo mnie to zabolało. Postaram się spróbować jutro chociaż nie wiem czy to ma jeszcze w ogóle sens.