Motywacja do życia, nauki?
J
jadomyne0192 pkt
1.1k wyświetleń
Wiem, że dużo, ale przeczytajcie..Pomocy.... Na nauce zależało mi zawsze bardzo mocno. Do czasu.. Poszłam do szpitala, wróciłam tydzień temu, miałam cudowne oceny i zamiast wziąć się za zaległości, olałam wszystko i ciągle to robię. Prace domowe odrabiam, ale się nie uczę. Przeżywałam coś ważnego w życiu. W poprzednich pytaniach pytałam jak poradzić sobie z nieśmiałością. Po czasie starań, przełamałam się i po wielkich wyznaniach z 'anonimowego' konta przyznałam się kim jestem mojej 'miłości'.. jest mi ciężko, nadal.. prawie każdy zna stan, kiedy czeka się aż on w końcu się odezwie.. Czekam ciągle, nic innego nie robię. On nagle mnie olał, a obiecywał mi tyle.. Może mu się nie spodobałam, nie wiem, trudno. Przez to jeszcze bardziej jestem w sobie zakompleksiona i płaczę patrząc w lustro. Jestem słaba emocjonalnie, przez to mam problemy ze zdrowiem nawet. Mam dużo poważnych chorób, ale nie przejmuję się nimi. Przejmuję się czymś bardziej bzdetnym, np. nim, okrutną, fałszywą przyjaciółką, czy rodziną, która mnie chamsko spycha w dół (nie wciągam się w ten temat). Olewam przyszłość, olewam plany do dalszej szkoły (jestem w 3gim), nie mam motywacji do życia. Jak nigdy dotąd, samookaleczenie się.. nagłe otwieranie domowego alkoholu i picie jego po umór.. nie chcę ciągle płakać, chcę sobie radzić robiąc to wszystko, tak mi jest lepiej.. ale przecież nie powinnam.. brak mi wsparcia, nie wiem jak się ogarnąć o zmotywować do życia, nauki, zdrowego trybu tego życia, a nie głodówka lub obżeranie i siedzenie na dupie.. pomocy? sorry za kategorie