Na zagranicznych wakacjach poznałam Niemca...
M
mlecznystart145 pkt
945 wyświetleń
podczas wspólnego tańca na dyskotece. Wymienialiśmy się podstawowymi informacjami. Dwa dni później zaczął do mnie wydzwaniac,chciał się ze mną spotkac. Umówiliśmy się w miejscu w którym się poznaliśmy. Tańczyliśmy .. niespodziewanie oznajmił,że chce mnie pocałowac. Odpowiedziałam mu,że może kiedyś. Próbował kilka razy to zrobic,ale mu się nie udało. Powiedział,że mnie lubi , spytałam się dlaczego? a on kocham cię . odpowiedziałam ,że nie lubię kłamstw. Umówiliśmy się na następny dzień tzn wieczór. Poszliśmy na plażę. Całowaliśmy się. Zaczął mnie lekko obmacywac po pupie i piersiach. Poprosiłam go aby tak nie robił i uszanował to. Spytał mnie kilka minut później czy nie chciałabym z nim robic czegoś więcej, odpowiedziałam stanowczo,że nie. Od tamtej rozmowy stał się dla mnie delikatniejszy. Trzymał mnie za rękę,przytulał ,całował w czoło. Był bardzo czuły. Umówiliśmy się na następny wieczór też na plażę. Zachowywał się jakby był moim chłopakiem. Kupił mi kwiaty. Traktował mnie jak damę. Było cudownie. Umówiliśmy się na ostatni wspólny wypad,ale w dzień bo wieczorkiem obydwoje wracaliśmy do swoich krajów. Szybko minęły mi ostatnie godziny w jego towarzystwo.Był w stosunku do mnie czuły,delikatny. Wymieniliśmy się FB. Przed moim odjazdem pisał mi sms w których życzył udanej podróży. W trakcie niej smsował o tym,że tęskni i myśli cały czas o mnie i poprosił abym mu odpisała na fb gdy wrócę do domu. Pisaliśmy na portalu max z 2 razy .Zapadł się pod ziemię.Nie rozumiem jego zachowania. Owszem wiedziałam,że ta znajomośc umrze śmiercią naturalną ale nie liczyłam ,że tak szybko mnie oleje. Boli mnie to,bo nie chcę aby ktokolwiek uważał mnie za naiwniaczkę.