Było to rok temu, miałam 15 lat .Wiadomo jak to pierwsza randka byłam stremowana. Dość, ze zesfatała nas koleżanka to miałam chyba 2 h na przygotowanie. Usiedliśmy w parku byłam mega zestresowana , nogi mi się trzęsły, siedzieliśmy i gadaliśmy , jakoś sobie wspólny temat znaleźliśmy, muzyka itp.Później poszliśmy na lody, było lato jakby co. Pogadaliśmy jeszcze troche. On był starszy miał 18 lat. Rozstaliśmy się i nawet pocaławał mnie w policzek, później wymieniliśmy się nr tel, pisaliśmy chyba całą noc. Kilka dni później napisał mi że jego była dziewczyna jest w ciąży i że on jest na tyle odpowiedzialnym facetem, ze chce być przy tej dziewczynie i założyć z nią rodzinę, zaczął mnie przepraszać i zaproponował żebyśmy byli przyjaciółmi.Żałowałam bo był cudowny, ale jest teraz dla mnie super kolegą i ma śliczną córeczkę ;D