Nie bardzo wiem jak to ogarnąć w pytanie więc...
B
basia3132.2k pkt
632 wyświetlenia
zacznę może od początku.
Ale pewnie i tak nie będzie chciało wam się czytać tego...
A więc jest w mojej klasie taki jeden "chłopak" (kl. 1 technikum) zaczęliśmy gadać ze sobą, później coraz więcej itd. On mnie tak zaczepiał... wiecie, łaskotanie, takie dziubanie po brzuchu. W tamtym tygodniu poszłam do koleżanki do internatu bo musiałam czekać godzine na autobus. I ten chłopak też tam był... Przyszedł do pokoju ja leżałam sobie na łóżku on koło minie, znowu było łaskotanie itd. leżeliśmy na sobie ale wiadomo bo się wygłupialiśmy :) no i jakoś tak co niekiedy trzymaliśmy się za ręce... No i niestety godzina szybko zleciała i już musiałam iść na ten autobus. Później pisałam sms'y z tą koleżanką i ona napisała mi, że ja się temu chłopakowi podobam. We wtorek następnego tygodnia znowu koleżanka mówiła żebym do niej przyszła bo po co mam czekać w brzydką pogodę na przystanku. No to poszłam i on znowu przyszedł :d znowu wygłupianie się itd ;p No i musiałam już wracać to oni mnie odprowadzili, ja mu przez chwilkę na kolanach siedziałam, on mnie przytulał :) ja już pojechałam. A ta koleżanka znowu pisała mi wieczorem sms, że gadała z tym chłopakiem o mnie... on powiedział że jakby coś się rozwinęło to chciał by ze mną być! :) No i ja też bym chciała z nim być... :) no a wczoraj w szkole trzymaliśmy się za ręce i takie tam <buja w obłokach> :) później mnie przytulał i wgl :) Cały wczorajszy dzień chodziłam taaaka ucieszona :*:* :) No i tu już zaczyna się mój problem...:( Co zrobić, żeby jednak coś z tego było?? On wie, że ja go bardzo mocno lubię no ale ja pierwsza nie powiem mu, że chciała bym z nim chodzić a obawiam się, że on też nie zagada do mnie na temat "nas". Co mam zrobić żeby coś z tego było?? Żeby jednak odważyć się!? Nie mogę przestać o nim myśleć, bardzo mi zależy!! :(
Ale pewnie i tak nie będzie chciało wam się czytać tego...
A więc jest w mojej klasie taki jeden "chłopak" (kl. 1 technikum) zaczęliśmy gadać ze sobą, później coraz więcej itd. On mnie tak zaczepiał... wiecie, łaskotanie, takie dziubanie po brzuchu. W tamtym tygodniu poszłam do koleżanki do internatu bo musiałam czekać godzine na autobus. I ten chłopak też tam był... Przyszedł do pokoju ja leżałam sobie na łóżku on koło minie, znowu było łaskotanie itd. leżeliśmy na sobie ale wiadomo bo się wygłupialiśmy :) no i jakoś tak co niekiedy trzymaliśmy się za ręce... No i niestety godzina szybko zleciała i już musiałam iść na ten autobus. Później pisałam sms'y z tą koleżanką i ona napisała mi, że ja się temu chłopakowi podobam. We wtorek następnego tygodnia znowu koleżanka mówiła żebym do niej przyszła bo po co mam czekać w brzydką pogodę na przystanku. No to poszłam i on znowu przyszedł :d znowu wygłupianie się itd ;p No i musiałam już wracać to oni mnie odprowadzili, ja mu przez chwilkę na kolanach siedziałam, on mnie przytulał :) ja już pojechałam. A ta koleżanka znowu pisała mi wieczorem sms, że gadała z tym chłopakiem o mnie... on powiedział że jakby coś się rozwinęło to chciał by ze mną być! :) No i ja też bym chciała z nim być... :) no a wczoraj w szkole trzymaliśmy się za ręce i takie tam <buja w obłokach> :) później mnie przytulał i wgl :) Cały wczorajszy dzień chodziłam taaaka ucieszona :*:* :) No i tu już zaczyna się mój problem...:( Co zrobić, żeby jednak coś z tego było?? On wie, że ja go bardzo mocno lubię no ale ja pierwsza nie powiem mu, że chciała bym z nim chodzić a obawiam się, że on też nie zagada do mnie na temat "nas". Co mam zrobić żeby coś z tego było?? Żeby jednak odważyć się!? Nie mogę przestać o nim myśleć, bardzo mi zależy!! :(