Osiemnastka vs. uro przyjaciółki. To tak, jestem...
T
tocha05331 pkt
445 wyświetleń
zaproszona na urodziny przyjaciółki i na urodziny kuzynki chłopaka. Obydwoje chcą żebym poszła do nich/z nimi, ale dają mi wolną rękę i mówią "jak chcesz". Stwierdziłam, że najlepiej będzie zostać w domu, bo nie "zawiodę" ani jej, ani jego. No, ale jak im to powiedziałam, to "niee. nie będziesz siedzieć w domu!" Osiemnastka jest na wsi 25 minut drogi, a urodziny przyjaciółki blok obok i pizzeria 50m. Nie chodzi o odległość, bo rodzice mają samochody więc mogą mnie ewentualnie zawieźć.
Chyba już cała rodzina mojego chłopaka wie, że mam przyjść i już się "cieszą" bo praktycznie znam tylko kilka osób, więc dobra okazja, żeby poznać resztę. Mama jest trochę przeciwna bo to za "poważna" impreza jak dla mnie bo mam 15 lat, a tam będą trochę starsi;/ Jutro pogada z tatą, ale ogólnie, to myślę, że jest szansa żeby się zgodzili. Tak czy inaczej nie wiem co zrobić ;/. Jak pójdę na tą osiemnastkę, to będę myśleć o uro kumpeli i o tym, że pewnie chciała żebym z nią była, natomiast jak pójdę do kumpeli, to będę myśleć o Nim, o tym, jak każdy zareaguje, że jednak nie przyszłam itd. Nawet myślałam, żeby iść i tu i tu. Problemem jest tylko to, że o tej samej godzinie się zaczyna i nei opłaca się jechać tam na 2/3 godziny i przyjechać do kumpelki około 19/20. ;/ Pewnie mi poradzicie żebym poszła do przyj. , ale postawcie się na moim miejscu.. Gdyby były dwa różne terminy, to poszłabym i tam i tam. ;<
Chyba już cała rodzina mojego chłopaka wie, że mam przyjść i już się "cieszą" bo praktycznie znam tylko kilka osób, więc dobra okazja, żeby poznać resztę. Mama jest trochę przeciwna bo to za "poważna" impreza jak dla mnie bo mam 15 lat, a tam będą trochę starsi;/ Jutro pogada z tatą, ale ogólnie, to myślę, że jest szansa żeby się zgodzili. Tak czy inaczej nie wiem co zrobić ;/. Jak pójdę na tą osiemnastkę, to będę myśleć o uro kumpeli i o tym, że pewnie chciała żebym z nią była, natomiast jak pójdę do kumpeli, to będę myśleć o Nim, o tym, jak każdy zareaguje, że jednak nie przyszłam itd. Nawet myślałam, żeby iść i tu i tu. Problemem jest tylko to, że o tej samej godzinie się zaczyna i nei opłaca się jechać tam na 2/3 godziny i przyjechać do kumpelki około 19/20. ;/ Pewnie mi poradzicie żebym poszła do przyj. , ale postawcie się na moim miejscu.. Gdyby były dwa różne terminy, to poszłabym i tam i tam. ;<