Otóż parę miesięcy temu, jeszcze w tamtym roku...
G
garfield14xd0 pkt
918 wyświetleń
szkolnym byliśmy z klasą na 2-dniowej wycieczce szkolnej. Były tam również inne szkoły w tym jedna z bliższych stron. Byłam z koleżanką Pauliną w pokoju. Wieczorem, pierwszego dnia przyszli do nas chłopacy. Dokładnie dwóch: Patryk i Marcin. Patryk rok starszy ode mnie, poszedł w tym roku do liceum, Marcin w moim wieku. Nie znałyśmy ich. Zapoznaliśmy się, pogadaliśmy chwilę, ale zbliżała się już cisza nocna, opiekunki kazały rozchodzić się do swoich pokoi więc oni powiedzieli, że jak chcemy to przyjdą jak się wykąpią, gdzieś pół godziny po ciszy. Wcześniej wymieniliśmy się numerami. Po jakiejś godzinie Paulina dostała SMS-a od Marcina, czy chcemy żeby przyszli. No to my oczywiście, że tak. Przyszli. Była gdzieś 22. Siedzieliśmy we 4 w pokoju, gadaliśmy, śmialiśmy się. Marcin poszedł około 1 w nocy do siebie. Patryk tez był z nim w pokoju, ale postanowił zostać - no cóż. Musieliśmy już zgasić światło, bo dziewczyny z pokoju obok tak odwalały, że nasze opiekunki chodziły po korytarzu. Więc zgasiliśmy to światło, "ściszyliśmy się", Patryk usiadł tak w szerz mojego łóżka, oparty o ścianę, pod plecy podłożył sobię poduszkę. Paulina położyła się na swoim łóżku. No to ja mówię do Patryka żeby się podsunął. On się podsunął, dał mi pół poduszki i tak siedzieliśmy. Coś było, że musiałam na chwilę się podnieść. Czy po telefon, czy coś. Nie pamiętam. Oparłam się z powrotem, ale tym razem pod moimi plecami była dodatkowo jego ręka. No to ja do niego: Hm.. Dzięki za rękę. a on: Nie ma za co. I mnie tak bardziej objął i przytulił do siebie. Było jakoś koło 2, może 3 kiedy na chwilę przestaliśmy gadać. Spojrzałam się na Paulinę ( było ciemno), siedziała w telefonie. Kątem oka zobaczyłam jak Patryk próbuje mnie pocałować. Odwróciłam głowę. Za chwilę znów spojrzałam na Paulę. Patryk znów próba. Ja znów odwróciłam głowę. On zrezygnował z dalszych prób pocałowania mnie. Przytulał mnie przez resztę wieczoru, ale już nie próbował pocałować. Poszedł jakoś koło 4. Nazajutrz też się widzieliśmy, on był jakiś taki dziwnie smutny - tak zauważyłam. Ale nadal mną zaineresowany. Wieczorem tego samego dnia poznał taką laskę z mojej szkoły - Karolinę. Ona taka bajerantka, wydawało mi się , że zakręciła mu w głowie. Ale on drugiej nocy też przyszedł i mnie obejmował. Chociaż siedział krócej. Na 3 dzien, w dzien wyjazdu on cały czas był z Karoliną. Może na pół godziny przyszedł do nas. Ale tak - cały czas z Karoliną.
Pojechaliśmy do domów. Jakies 2 tygodnie po tym, jak się poznaliśmy on mi napisał (wcześniej też pisaliśmy) , że na tej wycieczce chciał mnie pocałować, ale ja jakoś dziwnie się zachowywałam. Powiedziałam mu, że dla mnie to za wcześnie. (Znaliśmy się jakieś pięć godzin!) I zapytałam go czy mu to nie przeszkadza. On powiedział, że oczywiście że nie. Od tego dnia zaczęły się bajery. Że jestem śliczna, że musimy się spotkać no i kiedyś taki motyw: coś powiedziałam do niego w żartach a on:
- Głupie żarty.
Ja: No dobrze, przepraszam, żartowalam. :) :*
On: A teraz żałuj za grzechy . :P
Ja: Taa może jeszcze pokuta, co? :P
On: No pewnie. :P
Ja: Ciekawe jaka?:D
On: Musisz mi dać buziaka. :P
Ja: Oo byłbyś dobrym księdzem jak takie pokuty rozdajesz.. :D
On: Jak nie chcesz to powiedz, spoko. :P
Ja: Ale czy ja coś mówię? ;D
No i od tego momentu minął miesiąc. On cały czas gdy tylko ze mną pisze to upomina się o swoje buziaki. Trochę się ich nazbierało, bo potem były jeszcze inne bajery. Ostatnio coraz rzadziej piszemy. Kiedyś to ja do niego pisałam pierwsza, ale jakieś trzy tygodnie temu sobie odpuściłam. Teraz to on pisze pierwszy. Ostatni raz pisaliśmy tydzień temu. Taki motyw:
P: A no i byłbym zapomniał. Kiedy moje buziaki dostanę? :P
Ja: A policzyłeś je? :D
P: No 30 minut wystarczy. Akurat będzie. :P
moje pytanie brzmi: Co mam z nim zrobić? Nie wiem czy on ma wobec mnie jakieś plany, czy nie. Czy jest mną naprawdę zainteresowany, czy tylko się bawi? Co robić? O co mu chodzi?
_____________
trochę się rozpisałam. :P
Pojechaliśmy do domów. Jakies 2 tygodnie po tym, jak się poznaliśmy on mi napisał (wcześniej też pisaliśmy) , że na tej wycieczce chciał mnie pocałować, ale ja jakoś dziwnie się zachowywałam. Powiedziałam mu, że dla mnie to za wcześnie. (Znaliśmy się jakieś pięć godzin!) I zapytałam go czy mu to nie przeszkadza. On powiedział, że oczywiście że nie. Od tego dnia zaczęły się bajery. Że jestem śliczna, że musimy się spotkać no i kiedyś taki motyw: coś powiedziałam do niego w żartach a on:
- Głupie żarty.
Ja: No dobrze, przepraszam, żartowalam. :) :*
On: A teraz żałuj za grzechy . :P
Ja: Taa może jeszcze pokuta, co? :P
On: No pewnie. :P
Ja: Ciekawe jaka?:D
On: Musisz mi dać buziaka. :P
Ja: Oo byłbyś dobrym księdzem jak takie pokuty rozdajesz.. :D
On: Jak nie chcesz to powiedz, spoko. :P
Ja: Ale czy ja coś mówię? ;D
No i od tego momentu minął miesiąc. On cały czas gdy tylko ze mną pisze to upomina się o swoje buziaki. Trochę się ich nazbierało, bo potem były jeszcze inne bajery. Ostatnio coraz rzadziej piszemy. Kiedyś to ja do niego pisałam pierwsza, ale jakieś trzy tygodnie temu sobie odpuściłam. Teraz to on pisze pierwszy. Ostatni raz pisaliśmy tydzień temu. Taki motyw:
P: A no i byłbym zapomniał. Kiedy moje buziaki dostanę? :P
Ja: A policzyłeś je? :D
P: No 30 minut wystarczy. Akurat będzie. :P
moje pytanie brzmi: Co mam z nim zrobić? Nie wiem czy on ma wobec mnie jakieś plany, czy nie. Czy jest mną naprawdę zainteresowany, czy tylko się bawi? Co robić? O co mu chodzi?
_____________
trochę się rozpisałam. :P