Pierwsza miłość... Jak go poznać???
L
LepszeRzeczyDoRoboty1.6k pkt
581 wyświetleń
Zacznijmy od tego,że mam 18lat!
Pierwszy raz zobaczyłam go we wrześniu 2010 roku, gdy nasze spojrzenia sie spotkały od razu poczułam coś, co nie pozwoliło mi ich od niego oderwać, od tej pory prawie codziennie, sklejaliśmy swoje spojrzenia, one tańczyły, były razem, a my nieśmiali, traktowałam go jako obiekt moich westchnień. Kiedyś, podszedł do mnie, gdy rozmawiałam ze znajomymi, ale zaraz wrócił do kolegów. Przestraszyłam sie, chociaż w duszy moje serce sie do niego rwało, ja odwracałam wzrok, wbrew mnie udawałam obojętność.. nie wiem czemu, moje relacje z chłopakami były zazwyczaj luźne.. do dziś czuje to samo, ale on rzuca mi przypadkowe spojrzenia.. próbowałam odzyskać ten kontakt.. nigdy z nim w rezultacie nie rozmawiałam.. w ostatnim dniu nie wiem, czy aby na pewno, ale udało mi się.. wygladał tak niecodziennie, lepiej niż zwykle, jeszcze bardziej wzburzył moje serce. Uśmiechał sie i spoglądał na mnie.. tylko nie wiem czemu.. czy sie ze mnie śmiał, czy rzeczywiście coś czuje.. zostało 1,5 miesiąca i moge go już wiecej nigdy nie zobaczyć.. nie wiem co robić, może Wy coś poradzicie.. sama z siebie raczej nie moge podejść, musi być jakiś powód..
Pierwszy raz zobaczyłam go we wrześniu 2010 roku, gdy nasze spojrzenia sie spotkały od razu poczułam coś, co nie pozwoliło mi ich od niego oderwać, od tej pory prawie codziennie, sklejaliśmy swoje spojrzenia, one tańczyły, były razem, a my nieśmiali, traktowałam go jako obiekt moich westchnień. Kiedyś, podszedł do mnie, gdy rozmawiałam ze znajomymi, ale zaraz wrócił do kolegów. Przestraszyłam sie, chociaż w duszy moje serce sie do niego rwało, ja odwracałam wzrok, wbrew mnie udawałam obojętność.. nie wiem czemu, moje relacje z chłopakami były zazwyczaj luźne.. do dziś czuje to samo, ale on rzuca mi przypadkowe spojrzenia.. próbowałam odzyskać ten kontakt.. nigdy z nim w rezultacie nie rozmawiałam.. w ostatnim dniu nie wiem, czy aby na pewno, ale udało mi się.. wygladał tak niecodziennie, lepiej niż zwykle, jeszcze bardziej wzburzył moje serce. Uśmiechał sie i spoglądał na mnie.. tylko nie wiem czemu.. czy sie ze mnie śmiał, czy rzeczywiście coś czuje.. zostało 1,5 miesiąca i moge go już wiecej nigdy nie zobaczyć.. nie wiem co robić, może Wy coś poradzicie.. sama z siebie raczej nie moge podejść, musi być jakiś powód..