Pierwsza miłość - potrzebuję pomocy
U
Ultimator9423 pkt
645 wyświetleń
Witam wszystkich.
Z dziewczyną, którą kocham znamy się prawie 2,5 roku. To ona pierwsza odezwała się do mnie gdy zaczęła się edukacja w gimnazjum, to z nią rozmawiałem najchętniej z nowej (wtedy) klasy. Już wtedy mi się podobała, ale jakoś nie śpieszyło mi się do tego żeby utworzyć z nią parę - znaliśmy się dość krótko, poza tym do najbardziej śmiałych osób nie należę. Mimo zaprzyjaźniliśmy się, rozmawialiśmy, w szkole i popołudniami, wracaliśmy razem do domów itd. W drugiej klasie przez moich niedorozwiniętych "kolegów" którzy dokuczali nam z tego powodu, trochę oddaliliśmy się od siebie. Potem znów się zbliżaliśmy i oddalaliśmy, ale dało się wytrzymać. W trzeciej znów zaczęliśmy się do siebie przybliżać. Pewnego dnia, gdy rozmawialiśmy, poczułem coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem - niesamowite uczucie. Zrozumiałem że się zakochałem. I to na poważnie. Ciągle o niej myślę, bardzo chciałbym z nią być. I tu pojawia się moje pytanie - co powinienem zrobić, jak wyraźnie dać jej do zrozumienia, że jest dla mnie kimś więcej niż tylko koleżanką? Dodam, że prawie nigdy nie jest sama, zawsze chodzi z koleżankami, w tym jedna z nich - jej przyjaciółka - jest z nią prawie zawsze (co kojarzy mi się z przyzwoitką). Proszę o pomoc.
Z dziewczyną, którą kocham znamy się prawie 2,5 roku. To ona pierwsza odezwała się do mnie gdy zaczęła się edukacja w gimnazjum, to z nią rozmawiałem najchętniej z nowej (wtedy) klasy. Już wtedy mi się podobała, ale jakoś nie śpieszyło mi się do tego żeby utworzyć z nią parę - znaliśmy się dość krótko, poza tym do najbardziej śmiałych osób nie należę. Mimo zaprzyjaźniliśmy się, rozmawialiśmy, w szkole i popołudniami, wracaliśmy razem do domów itd. W drugiej klasie przez moich niedorozwiniętych "kolegów" którzy dokuczali nam z tego powodu, trochę oddaliliśmy się od siebie. Potem znów się zbliżaliśmy i oddalaliśmy, ale dało się wytrzymać. W trzeciej znów zaczęliśmy się do siebie przybliżać. Pewnego dnia, gdy rozmawialiśmy, poczułem coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem - niesamowite uczucie. Zrozumiałem że się zakochałem. I to na poważnie. Ciągle o niej myślę, bardzo chciałbym z nią być. I tu pojawia się moje pytanie - co powinienem zrobić, jak wyraźnie dać jej do zrozumienia, że jest dla mnie kimś więcej niż tylko koleżanką? Dodam, że prawie nigdy nie jest sama, zawsze chodzi z koleżankami, w tym jedna z nich - jej przyjaciółka - jest z nią prawie zawsze (co kojarzy mi się z przyzwoitką). Proszę o pomoc.