Pokochałam pewną osobę &am
N
Nieznajoma997941 pkt
661 wyświetleń
ś bliskiego). Dokładnie to kobieta (i bez głupot, że jestem lesbijką, bo już powiedziałam, że to nie taka miłość.). A więc... Ona jest wspaniała, piękna, mądra, cudowna... Dzięki niej odnalazłam swój życiowy cel.. Zawdzięczam jej bardzo wiele...
Ale mam problem... Widuję się z nią tylko raz na miesiąc i bardzo za nią tęsknię...Czasem już chcę do niej zadzwonić, ale w ostatniej chwili odbiera mi głos... Gdy czegoś się boję, to mówię sobie, że ona by sobie poradziła i od razu jest okey...:)
Co byście zrobili na moim miejscu i czy w ogóle byście coś robili?
Ktoś z was jest w takiej sytuacji?
Ale mam problem... Widuję się z nią tylko raz na miesiąc i bardzo za nią tęsknię...Czasem już chcę do niej zadzwonić, ale w ostatniej chwili odbiera mi głos... Gdy czegoś się boję, to mówię sobie, że ona by sobie poradziła i od razu jest okey...:)
Co byście zrobili na moim miejscu i czy w ogóle byście coś robili?
Ktoś z was jest w takiej sytuacji?