hm... "Kiedy byłem dziełem sztuki" Eric-Emmanuel Schmitt, jest to literatura piękna..
Mały skrót:
Główny bohater, dwudziestoletni Tazio, mając świadomość, że nie jest nikim wyjątkowym - niczym nie wyróżnia się z tłumu ludzi, nie jest ani piękny, ani specjalnie brzydki - ma dosyć swojego dotychczasowego życia i postanawia popełnić samobójstwo. Dotąd żył w cieniu swoich braci, bliźniaków o boskiej urodzie, którzy od najmłodszych lat uważani byli za ikony piękna współczesnego świata. Tazio staje więc na skale nad brzegiem morza i kiedy już ma się rzucić w spienioną wodę, nagle obok niego pojawia się pewien człowiek. Obiecuje dać mu nowe, pełne sławy i sukcesów życie. Po chwili wahania młody bohater godzi się na to i wraz z tajemniczym mężczyzną wyrusza do jego rezydencji. Okazuje się, że ów nieznajomy jest jednym z najbogatszych i najbardziej znanych na świecie artystów. Zeus Peter Lama oprowadza Tazia po pokojach swojego gigantycznego domu - Pępinusa, pokazując jego przedziwny wystrój oraz obyczaje, jakie w nim panują. Podczas przechadzki opowiada historie swoich ośmiu małżeństw i tragicznych śmierci, jakie spadały na jego kolejne żony.
kolejny utwór literatury pięknej dającej do myślenia to "Poczwarka" Doroty Terakowskiej
Mały skrót:
Ewa - poprzez instynktowne poświęcenie - uczy się akceptować córkę, choć nie jest w stanie dotrzeć do jej świata. Adam, którego zawiedzione nadzieje zamieniły się w odrzucenie, coraz bardziej oddala się od rodziny. Nie ma pojęcia, że Marysia-Myszka - niezdolna do wypowiedzenia poprawnego zdania i wykonania sensownej w ludzkich oczach czynności - zrywa jabłka z rajskiego drzewa i rozmawia z Bogiem. Czy zdarzy się coś, co otworzy zatrzaśnięte między nimi drzwi? Być może klucz znajduje się w przeszłości...
Książka Terakowskiej to poruszająca do głębi opowieść o tym, jak wiele - zbyt wiele - czasu trzeba często, by zrozumieć, że prawdziwa miłość nie stawia warunków, i o tym, jak trudno zburzyć mur obcości, który wyrósł niepostrzeżenie między człowiekiem a jego własnym dzieciństwem.
a z bardziej religijnych to do myslenia dają "Wyznania św. Augustyna"
Ta ksiazka, jest napisana troszke w sposob chaotyczny i aby ja zrozumiec nalezy poswiecic zdecydowanie wiecej czasu..
czytałam każdą z nich i nie żałuję.