Polska Policja i Straż miejska to po prostu...
F
Freszka34 pkt
670 wyświetleń
kpina.
Dzisiaj z przyjaciółką znalazłyśmy bezdomnego pieska chodzącego po mieście . Suczka była wygłodzona, brudna, śmierdząca, miała kleszcza w uchu, lekko obdartą sierść i nosek. Postanowiłyśmy zadzwonić na policję. Tam odebrano dopiero za 3 razem i nikt nie miał czasu nam pomóc. Mężczyzn powiedział, że nie do niego to należy i on nie ma czasu, i że same powinnyśmy szukać i wiedzieć gdzie powinnyśmy dzwonić. Po namowach dał nam numer do straży miejskiej. Ci przyjechali po 40 minutach, bez klatki i w ogóle chęci zrobienia z tym czegokolwiek. Postali, spisali dane i powiedzieli, że nie są w stanie nic zrobić. Powiedzieli, że z rana będą tego psa łapać, a teraz nie mają co z nim zrobić. Głodnego, spragnionego psa kazali zostawić, bo to niczyj problem. To jest skandal! Suczka usnęła mi na rękach w momencie kiedy musiałam już iść oczywiście płakałam, bo to co się tutaj dzieje jest nieludzkie.
Dzisiaj z przyjaciółką znalazłyśmy bezdomnego pieska chodzącego po mieście . Suczka była wygłodzona, brudna, śmierdząca, miała kleszcza w uchu, lekko obdartą sierść i nosek. Postanowiłyśmy zadzwonić na policję. Tam odebrano dopiero za 3 razem i nikt nie miał czasu nam pomóc. Mężczyzn powiedział, że nie do niego to należy i on nie ma czasu, i że same powinnyśmy szukać i wiedzieć gdzie powinnyśmy dzwonić. Po namowach dał nam numer do straży miejskiej. Ci przyjechali po 40 minutach, bez klatki i w ogóle chęci zrobienia z tym czegokolwiek. Postali, spisali dane i powiedzieli, że nie są w stanie nic zrobić. Powiedzieli, że z rana będą tego psa łapać, a teraz nie mają co z nim zrobić. Głodnego, spragnionego psa kazali zostawić, bo to niczyj problem. To jest skandal! Suczka usnęła mi na rękach w momencie kiedy musiałam już iść oczywiście płakałam, bo to co się tutaj dzieje jest nieludzkie.