Pomocy ;(
P
patrysia97380 pkt
821 wyświetleń
A więc tak postaram się to opisać w jak najkrótszej formie xd.
W lecie poznałam pewnego chłopaka. Za pierwszym razem jak go zobaczyłam to mi się nie spodobał. Dopiero po paru spotkaniach chyba coś do niego poczułam. Pisaliśmy dużo razy ze sobą i połączyło nas coś więcej... mówię tu o całowaniu. Dopiero pozniej dowiedziałam się jaki on jest. Ze jest babiarzem. Podrywa dziewczyny i liże się z nimi. Jak z nim kiedys o tym gadałam ze doszły mnie takie słuchy, to mówił ze rzeczywiście tak było, ale teraz już dorósł i się tak nie zachowuje. On ma 18 lat a ja 15. Nawet jak miał dziewczynę to wypisywał do mnie czy się spotkamy i wogóle. Ja się zgodziłam i wtedy też mnie pocałował i powiedział ze jego dziewczyna się przeciez nie dowie. Wiem ze to było tez głupie z mojej strony ze tak jakby się wtrącam w nich, ale to on mnie pocałował a ja nie protestowałam bo mi się podobał. Oni juz 2 razy ze sobą zrywali więc nie wiedziałam czy tak naprawdę są taką prawdziwą parą czy też nie. Pisał mi jeszcze ze jestem ładna ze mu się podobam i że chyba mnie kocha. Ale to wszystko było we wakacje. Teraz od 2 tygodni już nie są razem bo zerwali ze sobą. W roku szkolnym tez troche pisalismy ale nocne spotkania się juz zakończyły. Ostatnio widziałam się z nim przedwczoraj bo zaprosił mnie do domu (mieszka 4 domy dalej ode mnie). Było fajnie przyjemnie gadaliśmy, zaczął mnie łaskotac i rozpiął mi przez bluzkę stanik. Podciągnał swetr i chciał mi go zdjąc, ale ja protestowałam i kazałam mu go zapiąć. Pozniej się zaczęliśmy całowac i chyba chciał odemnie czegos więcej... Ale widział moją reakcje i już nic nie próbował ani nic, oglądaliśmy film. Pozniej odprowadził mnie do domu. Natpenęgo dnia mi pisze : chodz do mnie na seks :***. No myślałam ze pękne ze śmiechu. Chłopak który nawet nie jest moim chłopakiem mi pisze takiego smsa.. Jak mu wogóle nie jest głupio. I jeszcze jak tak pisaliśmy to mi napisał ze od 15 lat już przeciez można... Ej wezcie pomozcie mi co o tym sądzicie. Czy jemu zależy tylko na jednym? Bo tak to mało się odzywa a jak już czasami to własnie chce pisać na takie tematy... Jak myślicie o co mu chodzi czy chce mnie przeecieć i mieć kolejną zabawe? Ja oczywiście w życiu bym nie poszła z nim do łóżka, ale mi troche na nim zależy bo mi się spodobał. Jak myślicie czy jemu tez chociaz troche na mnie zależy? Bo jakby nie zależało to by nie całował się ze mną ani nie spotykała ani nic... Proszę o pomoc. z góry dziękuje ;)
W lecie poznałam pewnego chłopaka. Za pierwszym razem jak go zobaczyłam to mi się nie spodobał. Dopiero po paru spotkaniach chyba coś do niego poczułam. Pisaliśmy dużo razy ze sobą i połączyło nas coś więcej... mówię tu o całowaniu. Dopiero pozniej dowiedziałam się jaki on jest. Ze jest babiarzem. Podrywa dziewczyny i liże się z nimi. Jak z nim kiedys o tym gadałam ze doszły mnie takie słuchy, to mówił ze rzeczywiście tak było, ale teraz już dorósł i się tak nie zachowuje. On ma 18 lat a ja 15. Nawet jak miał dziewczynę to wypisywał do mnie czy się spotkamy i wogóle. Ja się zgodziłam i wtedy też mnie pocałował i powiedział ze jego dziewczyna się przeciez nie dowie. Wiem ze to było tez głupie z mojej strony ze tak jakby się wtrącam w nich, ale to on mnie pocałował a ja nie protestowałam bo mi się podobał. Oni juz 2 razy ze sobą zrywali więc nie wiedziałam czy tak naprawdę są taką prawdziwą parą czy też nie. Pisał mi jeszcze ze jestem ładna ze mu się podobam i że chyba mnie kocha. Ale to wszystko było we wakacje. Teraz od 2 tygodni już nie są razem bo zerwali ze sobą. W roku szkolnym tez troche pisalismy ale nocne spotkania się juz zakończyły. Ostatnio widziałam się z nim przedwczoraj bo zaprosił mnie do domu (mieszka 4 domy dalej ode mnie). Było fajnie przyjemnie gadaliśmy, zaczął mnie łaskotac i rozpiął mi przez bluzkę stanik. Podciągnał swetr i chciał mi go zdjąc, ale ja protestowałam i kazałam mu go zapiąć. Pozniej się zaczęliśmy całowac i chyba chciał odemnie czegos więcej... Ale widział moją reakcje i już nic nie próbował ani nic, oglądaliśmy film. Pozniej odprowadził mnie do domu. Natpenęgo dnia mi pisze : chodz do mnie na seks :***. No myślałam ze pękne ze śmiechu. Chłopak który nawet nie jest moim chłopakiem mi pisze takiego smsa.. Jak mu wogóle nie jest głupio. I jeszcze jak tak pisaliśmy to mi napisał ze od 15 lat już przeciez można... Ej wezcie pomozcie mi co o tym sądzicie. Czy jemu zależy tylko na jednym? Bo tak to mało się odzywa a jak już czasami to własnie chce pisać na takie tematy... Jak myślicie o co mu chodzi czy chce mnie przeecieć i mieć kolejną zabawe? Ja oczywiście w życiu bym nie poszła z nim do łóżka, ale mi troche na nim zależy bo mi się spodobał. Jak myślicie czy jemu tez chociaz troche na mnie zależy? Bo jakby nie zależało to by nie całował się ze mną ani nie spotykała ani nic... Proszę o pomoc. z góry dziękuje ;)