Przejdź do treści głównej

Pomocy! byłam z chlopakiem 3 lata on któregoś...

S
Samotnaaa447 pkt
817 wyświetleń
dnia chciał mi zrobic niespodzianke i miał przyjechac do mnie (miał swój motor)niestety nie dojechał ..miał wypadek dwa miesiące leżał w szpiatlu w warszawie a potem zmarł minał rok od jego śmierci a ja nie daje sobie rady wielu chlopcców chce ze mną byc lecz ja każdego ignoruje...Nie umiem byc z kimś innym 12 razy chciałam popełnic samobójstwo byłam w szpitalu ledwo mnie odratowali nigdzie nie wychodzę z domu tylko do szkoły prawie nie zdaje ignoruje przyjaciól nie odbieram od nich tel... każe mamie ich nie wpuszczac jest mi bardzo ciężko co mam robic?Pomożcie

8 odpowiedzi

Jest bardzo źle ;) Współczuję Ci z całego serca. Uważam, że powinnaś podjąć leczenie u psychologa ;) Zacznij spotykać się ze znajomymi, w końcu każdy kontakt z ludźmi jest Ci potrzebny, żebyś się do końca nie odizolowała. Pozytywnie myśl o sobie, oglądaj komedie, śmiej się. Zacznij być szczęśliwa. Trzymam kciuki ;) Powinnaś obejrzeć film "The Secret" powoduje, że chcesz żyć szczęśliwie i masz ochotę na zmianę na lepsze ;) Powodzenia ;)
5
M

Mech

15 lat temu

kaleczenie ciała to nie jest żadne wyjście z sytuacji..
pamietaj że ten Krzyś bedzie zawsze z toba i żyj tak jak by on chciał żebyś żyła.
a jestem pewna że nie chciał by żebyś zrobiła sobie krzywde przez to wszystko...
porozmawiaj z przyjaciółkami taka rozmowa dużo robi warto się wyżalić.
Trzymaj się;*
2
K

KlaudySka

15 lat temu

Chodzi o to że przyjaciółki są zawsze przy mnie a bynajmniej próbują bo ja nie chce nikogo widziec ..wszystko mi się kojarzy z moim Krzysiem ...najgorzej jest jak moja sisotra jedzie z chlopakiem na motorze gdzieś,wtedy mi się wszystko przypomina ... zawsze wieczorem gdy idę spac przed oczami mam Krzysia ..jego ostatnie slowo kocham cię ,jego pocałunki ..od roku nikt nie widział mnie uśmiechniętej codziennie płacze nie moge skupiac sie w szkole ...Codziennie się tne ..wiem że to nie normalne ale ja już naprawdę nie daje rady
2
S

Samotnaaa

15 lat temu

ja miałam podobną sytuację.
Mój chłopak miał ścigacza to był wrzesień były rozgrywki w nogę w naszym powiecie mieliśmy jechać samochodem ponieważ on uwielbiał kibicować kolegą ale ja zachorowałam byliśmy ze sobą 3 lata. Prosiłam żeby sprzedał tego ścigacza i faktycznie zgodził się znalazł kupca i w poniedziałek miał go sprzedać a w niedzielę były te rozgrywki. Zadzwoniłam do niego i powiedziałam że nie mogę jechać ale jeśli chce to niech jedzie sam miałam do niego zaufanie.
przyjechał do mnie na ścigaczu przytulił pocałował pożegnał się i obiecał że bedzie ostrożny.
gdy wyszedł za prog mojego pokoju napisał że już teskni i przyjedzie do mnie jak skończą się mecze czyli za ok. 3 godziny.
po drodze jeszcze się zatrzymał i zadzwonił pytając jak się czuje i mówiąc że musi się pożegnać ostatecznie ze swoja bestyjką tak nazywał ścigacza. mijały 4 godziny czekałam aż przyjedzie dzwoniłam czułam że coś jest nie tak i wkońcu zobaczyłam podjeżdżający samochód przyjechali jego przyjaciele żeby mnie powiadomić że mój Skarb zginał.;(
nie mogłam w to uwierzyć:(
nie chciałam;(
zabrali mnie na miejsce wypadku stanęłam jak wryta gd zobaczyłam że ściagaja mu z głowy kask gdy zobaczyłam jego skierowane w moja strone zemdlałam obudziłamm sie w szpitalu miałam podłaczona kroplówkę nie wiem co sie działo dalej pamietam tylko te nieprzespane noce pełne łez i pogrzeb ryk ścigaczy i trumne niesioną przez jego przyjaciół
do dzisiaj sobie z tym nie radze jak widze te maszyny to łzy mi same ciekną a przed oczami mam jego twarz a w uszach dźwięcza mi słowa misiu to ostatnia pożegnalna jazda na mojej bestyjce:(
dobrze że jego rodzice i brat się jakoś trzymaja to żyjemy normalnie jak trzeba tak jak on by chaciał byśmy żyli tylko niestety bez niego niestety....
TRZYMAJ SIE I ŻYJ TAK JAK BY ON CHCIAŁ BYŚ ŻYŁA.
2
K

KlaudySka

15 lat temu

Jej to starszne jest;((.;**
<Pocieszacz>.Nigdy z czyms takim się nie spotkałam. ale wyobrazam sobie jaki to musi być ból starcic osobe ktora się kochało..;**. powiem ci ze tez bym sobie z tym rady nie dala.bo to by bylo zbyt bolesne dla mnie..;(l
Ale postaraj się,wyjdz gdzies.poznaj nowych znajomych. ;**Bd dobrze:****
0
K

Kamciaa132441

15 lat temu

może zaufaj komuś z przyjaciół, wygadaj się .. nie wiem.. ;c
przykro mi i Ci współczuję .
-1
O

olussx

15 lat temu

Postaraj się znaleźć jakąś przyjaciółkę/przyjaciela, który cię zrozumie i wesprze :)
Skorzystaj też z pomocy specjalisty, na pewno wszystko się ułoży
3maj się :)
-2
D

devilloveme

15 lat temu

ufam 3 najlepszym przyjaciółką ale po prostu wole byc sama nie chce nikogo widziec bo wszystko mi się kojarzy z moim Krzyśkiem
-3
S

Samotnaaa

15 lat temu