Ja akurat nie miałam, ale to jest podobne do jęczmienia i nie wygląda zbyt dobrze.. leczy sie to okulistycznie, okulista podaje znieczulenie i nakłuwa tą gradówkę, po czym nacina to i wyłyżeczkowuje czy jakoś tak .... Szczerze to ten zabieg nie jest przyjemny ;/ Potem trzeba przyjmować antybiotyk i chodzić z opatrunkiem na oku.