Potrzebuje porady w sprawie sercowej. Na...
A
Archimonde28 pkt
1.2k wyświetleń
wstępie powiem coś o sobie, mam 16 lat, jestem osobą towarzyską, bardzo wygadaną i dosyć pewną siebie. Z opinii kilku koleżanek wynika, że jestem przystojny, sam nie potrafię ocenić. Mam ciemną karnacje i czarne włosy... co tam musiałbym wrzucić zdjęcie. Kilka dni wraz z kolegami poznaliśmy kilka dziewczyn. Jestem najbardziej smiały z naszej " paczki " więc ja zagadałem, i to bardzo sukcesywnie, ponieważ spotkalismy się już kilka razy, a minęło raptem pare dni. No niestety mężczyzna jest tak zbudowany, i bardziej patrzy na wygląd. Od razu wpadła mi w oko jedna dziewczyna, ale do takiego stopnia, że często o niej myśle. Tak wiem, szczeniackie zauroczenie, ale bywa, wpadłem w sidła. Niestety nie tylko mi wpadła ona w oko...
Dziewczyna, na która leci prawie każdy chłopak w jej wieku, wiedziałem, że łatwo nie będzie. Taka dziewczyna wie, że może mieć każdego chłopaka, postanowiłem więc nie oswiadczac sie od razu, co w ogóle dla mnie jest rzeczą żałosną, i grać tak, aby to ona starała sie o mnie, a ja o nią - wyzwanie. Ponoć to buduje atrakcyjność mężczyzny, nie wiem xd.
To co teraz napisze, zdaje sie być żałosne, ale nie moge tego ubrać w inne słowa. Dzisiaj też sie spotkalismy, tym razem troche popiliśmy, 2 kieliszki na głowe, koło 9-10 poszlismy na pizze... Zamówilismy pizze na wszystkich i rozmawialiśmy. Po jakimś czasie został 1 kawałek, a ponieważ nikomu już sie nie chciało jeść, to ów dziewczyna mówi do mojego kolegi, żeby zjadł. Na co on - nie, chyba, że mnie będziesz karmić. Cos w tym stylu... Tak zaczęła go karmic xD Ale bez przesady, jeszcze nie byłem zazdrosny, zreszta jak mam byc zazdrosny o osobe, z którą nie jestem.
Potem, jak odprowadziliśmy dziewczyny na przystanek ten sam kolega niósł ją na plecach. I moje pytanie brzmi, czy wpadł jej w oko, czy to może być napędzone wódką, mimo, że w małych rozmiarach, ale jednak. Jakiekolwiek porady odnosnie tego, jak powinienem " działać " są mile widziane.
Dziekuje tym, którzy byli tak uprzejmi i przeczytali moje żałosne smęty.
Dziewczyna, na która leci prawie każdy chłopak w jej wieku, wiedziałem, że łatwo nie będzie. Taka dziewczyna wie, że może mieć każdego chłopaka, postanowiłem więc nie oswiadczac sie od razu, co w ogóle dla mnie jest rzeczą żałosną, i grać tak, aby to ona starała sie o mnie, a ja o nią - wyzwanie. Ponoć to buduje atrakcyjność mężczyzny, nie wiem xd.
To co teraz napisze, zdaje sie być żałosne, ale nie moge tego ubrać w inne słowa. Dzisiaj też sie spotkalismy, tym razem troche popiliśmy, 2 kieliszki na głowe, koło 9-10 poszlismy na pizze... Zamówilismy pizze na wszystkich i rozmawialiśmy. Po jakimś czasie został 1 kawałek, a ponieważ nikomu już sie nie chciało jeść, to ów dziewczyna mówi do mojego kolegi, żeby zjadł. Na co on - nie, chyba, że mnie będziesz karmić. Cos w tym stylu... Tak zaczęła go karmic xD Ale bez przesady, jeszcze nie byłem zazdrosny, zreszta jak mam byc zazdrosny o osobe, z którą nie jestem.
Potem, jak odprowadziliśmy dziewczyny na przystanek ten sam kolega niósł ją na plecach. I moje pytanie brzmi, czy wpadł jej w oko, czy to może być napędzone wódką, mimo, że w małych rozmiarach, ale jednak. Jakiekolwiek porady odnosnie tego, jak powinienem " działać " są mile widziane.
Dziekuje tym, którzy byli tak uprzejmi i przeczytali moje żałosne smęty.